Kontekst jest ważny. O pewnej melodii (z polityką w tle)

th

O tym, jak ważny jest kontekst w muzyce, przekonujemy się w zawiłości codziennych doświadczeń – tych mniej i bardziej doniosłych. Nie tak dawno okazji do takich rozważań dostarczyło nam międzynarodowe wydarzenie polityczne – dymisja Davida Camerona ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Kilka nut, które niespodziewanie wybrzmiały na arenie polityki międzynarodowej, doczekało się wielu, nieraz zaskakujących, reakcji i interpretacji.


Więcej niż dźwięki. W poszukiwaniu istoty i źródła zniewalającej siły muzyki

th

Zaangażowanie emocjonalne nie jest skutkiem ubocznym, a istotnym elementem dzieła muzycznego, jak i wszelkich aktywności z nim związanych. Cóż takiego kryje w sobie muzyka, że nie potrafimy się jej przeciwstawić i pozwalamy, by nami zawładnęła?

Bez winylu

th

Didżejowanie z laptopa zadomowiło się w kulturowym pejzażu, ale jeśli przyniosło jakąś rewolucję, to jej skutki są przynajmniej niejednoznaczne



Let The World Burn

th

Księżyc nad Katowicami i miesiączek nad Bronowicami – a na ziemi i pod ziemią Furia. Ślązacy zaprezentowali tej jesieni nowe materiały: mini album „Guido” i longplay „Księżyc milczy luty”. To dobry powód, by sprawdzić, dlaczego pozwalają światu płonąć. 

Fortuna kołem się toczy

th

Spring Break Showcase Festival&Conference, czyli impreza, podczas której wysłuchać możemy młodych, obiecujących zespołów, już za nami. W tegorocznej edycji, prócz Anity Lipnickiej, wystąpili także Domowe Melodie, Julia Pietrucha, Limboski czy Fisz Emade Tworzywo, co wiele mówi o nieubłaganych zasadach rynku muzycznego. Oczywiście nazwiska te mogły być jedynie lepem na konsumentów, którzy trafiwszy już na hipsterski festiwal, przez uboczne skutki kupowania drogich karnetów, wysłuchały także nazwisk mniej znanych.



Wirtuozowska synteza obrazu i dźwięku – „Uwięziona” Henri-Georgesa Clouzota

th

Autorzy wyciągnęli wszystko, co najlepsze z powstałej – właśnie w latach 60. – sztuki op-artu. Niczym jeden wielki stroboskop, iskrzą się światła, kolory i kształty, a do tego brzmienia, oddziałując nie tylko na oko, ale i ucho odbiorcy, który zatapia się w dynamizmie akcji. Tak oto, niczym perwersja, przyciąga nas do siebie obraz abstrakcyjny, czasami niejasny, rozmazany, przepełniony zawiłą symboliką i dwuznacznością. W pewnym momencie orientujemy się, że faktycznie przestajemy analizować, a zaczynamy po prostu czerpać przyjemność z odbieranych bodźców.

Muzycy na wielkim ekranie

th

Muzyka jako temat przewodni dzieł wielkiego ekranu od lat nie traci na popularności. O dziwo, bo reżyserzy coraz rzadziej i coraz mniej chętnie sięgają po tematykę wykraczającą choćby o krztynę ponad realia życia codziennego. Rzeczywistość muzyka, jak by nie patrzeć, od tych realiów znacząco odbiega: godziny żmudnego ćwiczenia, mniej lub bardziej udane koncerty, inspirujące relacje uczeń-mistrz, częste wyjazdy zagraniczne – wszystko to trudno jest wtłoczyć w ogólnie przyjęty szablon.



Michael Nyman i Peter Greenaway – postmodernistyczna synergia

th

Peter Greenaway i Michael Nyman mówią w tych samych językach. Pierwszym jest angielski, drugim – postmodernizm. Muzyka Nymana opływa teatralne, nierzeczywiste Greenaway’owskie kadry i wsiąka w obraz, stając się energią o tym samym kolorze. Dwaj artyści stworzyli piękny, niebezpieczny i niedostępny świat, w którym wszystko jest grą.

Wzór na piękno muzyki

th

Kakofonia, szumy, zgrzyty. Nie każdy dźwięk może być piękny, a przynajmniej nie od razu. Truizmem jest stwierdzenie, że muzyka w kontekscie nowego czasu nabiera nowego znaczenia. To, co ignorowane, z czasem może okazać się wartościowe, to, co szokujące – zaciekawia, a to, co brzydkie, drażniace czy nieprzyjemne zaczyna zachwycać.



Warsztaty krytyki muzycznej z Fundacją MEAKULTURA

th

Poznańska Wiosna Muzyczna stała się kolejną okazją do spotkania młodych krytyków w ramach warsztatów zorganizowanych przez Fundację MEAKULTURA. Zajęcia ze specjalistami od muzyki nowej, muzykologami, redaktorami magazynu „Glissando”, Krzysztofem Marciniakiem i Janem Topolskim odbyły się w dniach 29-30 marca w klubie festiwalowym – Tandem Studio. Jak na festiwal muzyki współczesnej przystało, również tematyka warsztatów skupiała się wokół najnowszej twórczości, a nawet muzyki przyszłości.

Przerwany koncert, niepreparowany fortepian

th

3 kwietnia podczas występu duetu ElettroVoce w ramach cyklu "Muzyka z prądem" doszło do przerwania koncertu. Interwencja Rektor Akademii Muzycznej i informacja, że nie chce ona dopuścić do preparowania koncertowego Steinwaya, uniemożliwiła prawykonanie kompozycji "Creation" Ryszarda Osady. W związku z zaistniałą sytuacją postanowiliśmy oddać głos osobom bezpośrednio w nią zaangażowanym.



1247‹ poprzednie

logowanie i rejestracja
Wydanie 257