Bajka o sporze Jasia i Małgosi

th

Widzę płomień. Wokół niego cienie. Na stoliku zbudowanym skrzętnie z zapałek – najnowszego, fabrycznego wynalazku – przez ojca Jasia, tli się krwistoczerwona świeca...


„BPM". Bóg – Przestrzeń – Miłość, czyli sekretna mechanika muzyki

th

Muzyka ma w sobie pierwiastek Boski, ponieważ stwarza w nas całe wszechświaty. Aby ta sprawczość mogła się przejawić, potrzebuje Przestrzeni. Aby Boskość zapłodniła Przestrzeń, potrzebna jest Miłość. To wszystko razem się dopełnia, uzupełnia i spełnia. To po prostu działa. 

Muzyka na walentynki. Meakultura.pl poleca!

th

Meakultura.pl poleca! Muzyka na randkę nie musi być sztampowa ani banalna. Największe miłosne przeboje, które zmiękczą każde serce nie muszą ocierać się o kicz. Czego na randce chcieliby posłuchać autorzy i redaktorzy meakultura.pl? Zapytaliśmy ich o to. W naszym redakcyjnym zestawieniu zatriumfowały miłość i muzyka. Uwaga! Niektóre z propozycji wyborów mogą okazać się bardzo zaskakujące!



Indywidualne i niepowtarzalne. Muzyczne bogactwo polskiego folkloru

th

Folkloryzm jest opisywany jako „przetwarzanie autentycznych elementów folk­loru przez stylizację i aranżację w nowy kształt artystyczny, mniej albo bardziej odległy od pierwowzoru”. Tego typu na­wiązania, polegające na czerpaniu z kultury ludowej i włączaniu jej elementów do dzieła muzycznego jako jego integralnych składników, są niezwykle istotne, ponieważ pomagają wzbogacić koncepcję utworu, ale przede wszystkim – przy­pomnieć odbiorcom o tak potężnym dziedzictwie, jakim jest kultura ludowa. Warto odbyć krótką „podróż” po wybranych regionach Polski i skupić się na pewnych niuansach, które są charakterystyczne dla tych obszarów geograficznych i które sprawiają, że folk­lor każdego z nich ma w sobie coś indywidualnego i niepowtarzalnego.

O nostalgii i o tym, że muzyka ma wiele znaczeń

th

Cały czas coś tracimy. Czasem nie mamy na to wpływu, bo to, co dla nas ważne, odbierają nam siłą i na chama. Innym razem, w imię rozwoju, honoru, miłości lub z innych pobudek rezygnujemy z czegoś sami i idziemy dalej. Zmiany są nieuniknione, ale człowiek to dobrze skonstruowana maszyna z mechanizmem adaptacji, który pozwala na szybkie przystosowanie się do nowych warunków. Mechanizm ma jednak pewną wadę, katastrofalny defekt, niedopatrzenie ze strony ewolucji. Nostalgia, ta mała skaza w systemie, może skierować nas w ślepą uliczkę, ale może też zaprowadzić na Nostalgia Festival w Poznaniu.



W poszukiwaniu (s)pokoju

th

Budzik o piątej rano, prysznic, potem kawa, śniadanie i poranne wiadomości jednocześnie. Czasem jeszcze przed pracą trzeba zawieźć dzieci do szkoły, a później tkwić w urzędzie, firmie, czy innej instytucji w której termin goni termin, a może też wredny szef tylko czeka na naszą pomyłkę. Po powrocie telefony, rozmowy i rozmaite obowiązki domowe opanowują jakże intensywny codzienny rytm. Alternatywne życie facebookowo-instagramowe jest dużo ciekawsze, więc w międzyczasie zdążymy udostępnić kilkanaście zdjęć i postów dotyczących naszego fantastycznego dnia pełnego niesamowitych wydarzeń, wykwintnych posiłków i spotkań z ciekawymi ludźmi.

Między wymiarami

th

Nostalgia i Sonus ex Machina to festiwale, które prawdopodobnie w zamierzeniu nie miały ze sobą nic wspólnego. Biorąc udział w obu wydarzeniach można było jednak znaleźć się w dwóch rzeczywistościach. Jedną z nich był świat, w którym Boże Narodzenie zostało nam odebrane, a drugą rzeczywistość, w której nigdy nie mielibyśmy okazji go doświadczyć.



Dobrze jest, czy źle? Kilka słów o dzisiejszej krytyce muzycznej

th

Jak głoszą media, organizacje pozarządowe, ekolodzy i akademicy, świat błyskawicznie i nieuchronnie zmierza dziś w kierunku katastrofy. Oznak kryzysu w skali mikro dopatrzyli się ostatnimi czasy także krytycy muzyczni, debatując nad pozycją swojej branży. O dziwo, na tle katastroficznych wizji wyłaniają się tryskające optymizmem postaci, które uważają, że krytyka muzyczna ma się dziś zdecydowanie lepiej, niż jeszcze kilkanaście lat temu...

The Future Sound of Poland

th

„Nie kupuj tego, to r ą b a n k a” - powiedział z mieszanką obawy i niechęci mój tato, kiedy w 1992, może 1993 przyglądałam się na stoisku kasecie ze składanką techno-dance. Jak można się domyślić, tato przejawiał klasycznie rockowe sympatie i wszystko, co nie brzmiało gitarowo, może za wyjątkiem dostojnej, ilustracyjnej el-muzyki, trafiało u niego na listę produkcji podejrzanych. Ale nie on jedyny – podobnym tonem wyrażała się wtedy przecież niemal cała polska krytyka muzyczna.



Mazurek – reaktywacja

th

U progu XXI wieku Andrzej Bieńkowski pisał, że na skrzypkach urodzonych w latach 30. XX wieku kończy się muzyka tradycyjna wsi”. W ciągu kolejnych dwóch dekad wszystko się zmieniło...  

Festiwal – laboratorium kultury

th

Jakie dążenia i potrzeby zaspokajają coraz liczniejsze festiwale muzyczne? Jakie nowe zjawiska kreują? Do czego są nam potrzebne i do czego nas doprowadzą?




1251‹ poprzednie

logowanie i rejestracja
Wydanie 278