Muzyka filmowa Film i Teatr

Michael Nyman i Peter Greenaway – postmodernistyczna synergia

Maurycy Raczyński

michael-nyman-i-peter-greenaway-postmodernistyczna-synergia
Okładka płyty z muzyką z filmu "A Zed & Two Noughts"

Peter Greenaway i Michael Nyman mówią w tych samych językach. Pierwszym jest angielski, drugim – postmodernizm. Muzyka Nymana opływa teatralne, nierzeczywiste Greenaway’owskie kadry i wsiąka w obraz, stając się energią o tym samym kolorze. Dwaj artyści stworzyli piękny, niebezpieczny i niedostępny świat, w którym wszystko jest grą[1]. Najpoważniejsze tematy ubierane są w lekką z założenia zabawę, wyliczankę (Wyliczanka to z resztą jeden z tytułów filmów Greenawaya). Zarówno reżyser, jak i muzyk, mają słabość do baroku. Przekładając na kompozycję szkatułkową zabieg rodem z epoki obraz widziany jest przez krzywiące rzeczywistość zwierciadło muzyki. Za to stylistycznie, muzyka stanowi przełamanie barokowych dzieł wpływami muzyki XX wieku – minimalizmem, muzyką popularną oraz nowoczesną instrumentacją.

Michael Nyman napisał muzykę do 11 filmów Grenawaya. Niech za reprezentację posłużą dwa filmy z lat osiemdziesiątych: Kontrakt rysownika (The draughtsman's contract) oraz Zet i dwa zera (A Zed & Two Noughts).

Pierwszy z nich osadzony jest w osiemnastowiecznych realiach angielskiego baroku. Akcja toczy się wokół dworskiej intrygi. Do posiadłości państwa Herbert przyjeżdża rysownik mający naszkicować rodzinny majątek. Na swoich sztychach zamieszcza ważne informacje dotyczące morderstwa pana domu. Filmowe media stylizowane są na realia epoki: zdjęcia przejawiają silne inspiracje malarstwem barokowym oraz teatrem, kwestie wypowiadane przez aktorów to arystokratyczne pogawędki, buchające wieloznaczeniowością; zarazem śmieszne, straszne, cyniczne, prawdziwe, a czasem obrzydliwe. Pod tym względem nie odstaje muzyka, która jest barokiem przybranym w dwudziestowieczne piórka. Nyman za bazę z literatury muzycznej obrał utwory Henry’ego Purcella. Muzyka baroku wydaje się być dobrym polem do eksperymentów i łączenia stylów. Takie zabiegi wykorzystuje w swej twórczości Paweł Mykietyn. Co innego robi Paweł Szymański – mistrz barokowej stylizacji.

Nic jednak nie pasuje do baroku tak dobrze, jak nymanowski „naiwny” minimalizm. Poniższy przykład przedstawia opracowanie Preludium do III aktu opery Król Artur Henry’ego Purcella autorstwa Nymana.

Michael Nyman Chasing Sheep Is Best Left To Shepherds

Porównajmy ścieżkę dźwiękową z oryginalnym utworem:

Henry Purcell Król Artur, III akt

Aranżacja Nymana zakłada zmianę obsady z barokowej orkiestry na instrumenty dęte, spowolnienie tempa harmonicznego oraz dodanie drobnych kontrapunktów. Szlachetna uwertura zmienia się w sielankową, dynamiczną, acz lekko sentymentalną, piosenkę. Nastrój idealnie pasuje do dwudziestowiecznych, postmodernistycznych wyobrażeń dworskiego życia. Na nieco innej zasadzie opracowana jest aria Here the deities approve z ody dla świętej Cecylii Welcome to all the pleasures. Nyman tworzy utwór na ground, który stanowi podstawę całej arii. Korzysta też czasem z oryginalnej melodii. W miarę biegu utworu następuje ewolucja i odejście od początkowych inspiracji na rzecz autorskiego stylu. Przejście wyznacza pojawienie się klawesynu.

Michael Nyman The garden in becoming a robe room

Angielska muzyka, angielskie peruki z rogami, angielska rezydencja. W tym kraju zawsze wyczuwam tendencję do „gotycyzowania”. To tam w XIX wieku rozwija się nokturn, neogotyk oraz powieść grozy. „Gotyckie” jest również wykonanie arii, która towarzyszy czołówce filmu. Kompozytor aranżuje utwór na kontratenor oraz klawesyn. Z nadzieją, że każdy czytelnik sięgnie po ten film, pozostawiam ten przykład do samodzielnej weryfikacji.

Z siedemnastowiecznej pałacowej tematyki Peter Greenaway przenosi nas w roku 1985 do ogrodu zoologicznego. Film Zet i dwa zera emanuje teatralnym dramatyzmem. Nyman kształtuje muzykę do tego filmu dostosowując się emocjonalnie do treści. Muzykę z obu filmów łączy chętnie wykorzystywany klawesyn (tutaj w wersji perkusyjnej), oraz barokowa harmonia w minimalistycznej oprawie. Przez historię oplecioną wokół zwierzęcych wybiegów przebija egzystencjalizm, życie, śmierć i rozkład - w dalszym ciągu w autorskim stylu reżysera. Malarskości dodaje postać Lady in The Red Hat (inspirowana obrazem Jana Vermeera; w filmie poświęcony jest jej specjalny motyw muzyczny). Greenaway bardzo poważnie podchodzi do określenia „martwa natura”. Ujęcia wyglądają jak kompozycje malarskie nawiązujące do tradycji obrazowania martwej natury w sensie dosłownym (występują w nich martwe zwierzęta, nadgnite owoce, rośliny). Zoo staje się teatrem.

Kwintesencją, zarówno samego przesłania, jak i treści muzycznej, jest trailer filmu:

Michael Nyman zachwyca swoją wszechstronnością. Dotychczas dał się poznać jako kompozytor i teoretyk wpisujący się w minimalistyczny nurt XX wieku. Jego książka 4’33. Cage i po Cage’u to kompendium wiedzy o muzyce eksperymentalnej. Nyman nie boi się wybiegów ku muzyce, której po prostu dobrze się słucha. Skomponowane przez niego ścieżki dźwiękowe do filmów przejawiają niesamowite wyczucie stylu w sztukach pozamuzycznych. Godnym uwagi jest projekt Michael Nyman Band, który wykorzystuje specyficzne instrumentarium – od średniowiecznej szałamai po saksofony. Współpraca z reżyserem kina całkowicie artystycznego, bardzo osobliwego, jest trudną sztuką. Rzadko zdarza się, żeby muzyk miał szansę na współpracę tak mocno wpływającą na wiodący w swoich czasach nurt sztuki.

 

Spis treści numeru Kamera-muzyka-akcja!:

Felietony

– Aleksandra Chmielewska, Muzycy na wielkim ekranie

– Maurycy Raczyński, Michael Nyman i Peter Greenaway – postmodernistyczna synergia

– Wojciech Krzyżanowski, Aleksandra Słyż Wirtuozowska synteza obrazu i dźwięku – „Uwięziona” Henri-Georgesa Clouzota

Wywiady:  

– Anna Kruszyńska Muzyka filmowa staje się taką nową klasyką” – wywiad z Bartoszem Chajdeckim

– Ewa Chorościan, Wielu reżyserów nie wstydzi się wyznać, że nigdy nie byli w filharmonii” – wywiad z Krzesimirem Dębskim

Recenzje: 

– Aleksandra Bliźniuk, Oscarowe znaczy najlepsze?

– Krzysztof Bździel, Muzyczna narracja w „Młodym Papieżu” Paolo Sorrentino

Publikacje: 

– Aleksander Przybylski, Maestro – kilka uwag o muzyce w filmach Stanley'a Kubricka

– Karol Furtak, O klasyce i nie-klasyce w filmach Larsa von Triera – „Melancholia” i „Nimfomanka”

Edukatornia: 

– Sławomira Żerańska-Kominek, Video wykład. Tyrania muzyki

– Ewa Chorościan, Krótka (i subiektywna) historia śpiewania na ekranie

Kosmopolita: 

– Aleksandra Chmielewska, Jan A. P. Kaczmarek – kompozytor transatlantycki

– Anna Wyżga, Anatomia grozy według Abla Korzeniowskiego

Rekomendacje: 

– Festiwale muzyki filmowej oraz festiwale filmowe z muzyką

– Muzyczno-filmowe premiery 2017

--------------

Przypisy: 

[1] Zapraszam do lektury książki Homo ludens Johannesa Huizingi.

Bibliografia:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Michael_Nyman

https://pl.wikipedia.org/wiki/Peter_Greenaway

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kontrakt_rysownika

https://en.wikipedia.org/wiki/A_Zed_%26_Two_Noughts   

Opublikowano: 2017-05-06

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 256