Górny Śląsk

Czy wiesz, że… Muzyczne ciekawostki Śląska

Agnieszka Nowok-Zych
czy-wiesz-ze-muzyczne-ciekawostki-slaska
Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, fot. Adrian Tync. Źródło wikipedia.pl

Czy wiesz, że….

1. Ślązak napisał hymn olimpijski? Jego autorem był wybitny przedstawiciel nurtu neoklasycznego, Michał Spisak (1914-1965). Urodził się w Dąbrowie Górniczej; wierzę jednak, że na rzecz tego tekstu wszyscy mieszkańcy Zagłębia nie poczują się urażeni ;) ) Jego Hymn Olimpijski na chór mieszany i orkiestrę do słów z ody Pindara zdobył Grand Prix w Międzynarodowym Konkursie na Oficjalny Hymn Olimpijski w roku 1955. Co więcej – kompozycja Spisaka pokonała 392 zgłoszone partytury. Hymn wykonano m.in. podczas paryskiej 50. sesji MKOL, na Igrzyskach Śródziemnomorskich w Barcelonie, Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Cortina d’Ampezzo oraz XVI Letnich Igrzysk Olimpijskich w Melbourne i w Sztokholmie.

2. W tym roku obchodzimy dziesiątą rocznicę śmierci Henryka Mikołaja Góreckiego (1933-2010; jego imię nosi Filharmonia Śląska). Jednym z najbardziej znanych dzieł kompozytora jest bez wątpienia III Symfonia „Symfonia pieśni żałosnych” op. 36. Utwór powstał w roku 1976, a chyba nikt nie spodziewał się wówczas tego, co miało nastąpić w latach 90. Album z nagraniem Symfonii wydany nakładem Elektra Nonesuch, z udziałem śpiewaczki Daw Upshaw oraz London Sinfonietty pod dyrekcją Davida Zinmana okazał się spektakularnym sukcesem. Na świecie sprzedano ponad milion egzemplarzy krążka, który dotarł do 6 miejsca angielskiej listy przebojów – co istotne, mainstreamowej. Z kolei w zakresie muzyki klasycznej płyta z III Symfonią przez 38 tygodni była niekwestionowanym numerem „1” na liście magazynu Billboard (łącznie utrzymywała się na niej aż 138 tygodni). Utwór Góreckiego niejednokrotnie inspirował artystów spoza kręgu „muzyki poważnej”, mowa m.in. o zespołach takich jak Faust oraz Lamb.

3. Henryk Mikołaj Górecki to jeden z najwybitniejszych przedstawicieli tzw. śląskiej szkoły kompozytorskiej, którą tworzy kilka generacji twórców związanych z katowicką Akademią Muzyczną. Jednak początek śląskiej szkole kompozytorskiej dał w pewien sposób… Karol Szymanowski (1882-1937). To właśnie z jego polecenia, gdy obecna katowicka Akademia Muzyczna stawiała „pierwsze kroki”, w roku 1929 klasę kompozycji objął Bolesław Szabelski (1898-1979), jeden z najzdolniejszych uczniów Szymanowskiego. To właśnie u Szabelskiego studiował H.M. Górecki, z kolei u niego – Eugeniusz Knapik (ur. 1951), który obecnie wprowadza w arkana sztuki kompozytorskiej kolejnych adeptów katowickiej AM, kontynuując tym samym dziedzictwo urodzonego w Tymoszówce wielkiego wizjonera polskiej muzyki nowej.

4. Skoro mowa o Szymanowskim, warto przypomnieć, dlaczego katowicka Akademia Muzyczna nosi jego imię – na Śląsku nie brakuje wszak wielu znakomitych artystów, którzy mogliby stać się patronami tej instytucji. Kompozytor planował podjąć pracę w katowickiej uczelni. Zamierzenia te jednak nie doszły do skutku ze względu na śmierć kompozytora w roku 1937 (jak zaznaczał w pisanych przez siebie listach, współpracy z katowicką uczelnią niecierpliwie oczekiwał).

5. Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach jest najstarszą uczelnią wyższą na terenie Górnego Śląska – swoją działalność zainaugurowała ona uroczystym koncertem 28 września 1929 roku, jako założone przez Witolda Friemanna Państwowe Konserwatorium Muzyczne. Katowicka AM mieści się w kilku budynkach, ale jej gmach główny jest znacznie starszy, niż sama instytucja: powstał na przełomie XIX i XX stulecia. Piękny budynek utrzymany w stylu neogotyckim przez lata służył Królewskiej Szkole Rzemiosł Budowlanych. Gdy Szkołę przeniesiono do Bytomia w roku 1922, gmach pełnił rolę pierwszej siedziby Sejmu Śląskiego i Urzędu Wojewódzkiego. W budynku za głównym gmachem, gdzie dziś mieści się Rektorat Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego w Katowicach, mieszkał Konstanty Wolny - pierwszy marszałek Sejmu Śląskiego.

6. O tym, iż zamówienie kompozytorskie może nadejść o każdej porze, znakomicie pokazuje pewna historia związana z wielką trylogią operową The Minds of Helena Troubleyn autorstwa prof. Eugeniusza Knapika. W roku 1987 u progu jego mieszkania pojawił się niespodziewany gość – asystentka Jana Fabre’a, belgijskiego artysty działającego na wielu polach, m.in. literackim i multimedialnym. Okazało się, że kilka lat wcześniej Fabre usłyszał Wyspy Knapika podczas koncertu… w australijskiej Adelajdzie. Dzieło zrobiło na nim tak wielkie wrażenie, że zapragnął nawiązać współpracę ze śląskim kompozytorem, której efektem stała się właśnie wspomniana Trylogia.

7. Pozostając w kręgu twórczości operowej, w ubiegłym roku powstała pierwsza „śląska opera” w pełnym tego słowa znaczeniu. Mowa bowiem o dziele Drach. Dramma per Musica Aleksandra Nowaka (ur. 1979). Utwór przeznaczony na sopran, kontratenor, baryton, klawesyn, smyczki i looper swoją premierę miał w ubiegłym roku podczas tyskiego festiwalu Auksodrone. Autorem libretta jest ceniony w Polsce i Europie pisarz Szczepan Twardoch, który oparł je na swojej książce pod tym samym tytułem. Obydwaj twórcy związani są od urodzenia ze Śląskiem, tytułowy Drach to przedwieczny duch śląskiej ziemi, a co więcej – śpiewacy wykonują swoje kwestie m.in. w gwarze śląskiej, chyba po raz pierwszy w historii opery. Zeszłoroczna premiera Dracha została uznana za „Wydarzenie Roku” w tegorocznym plebiscycie Koryfeusz Muzyki Polskiej, a jej rejestracja fonograficzna ukazała się w formie albumu płytowego nakładem wydawnictwa PWM ANAKLASIS.

8. Górny Śląsk szczyci się jednym teatrem operowym, mianowicie Operą Śląską im. Stanisława Moniuszki w Bytomiu. Jej założycielem i pierwszym dyrektorem był Adam Didur (1874-1946). Ten wybitny bas, który przez rok prowadził klasę śpiewu w dzisiejszej katowickiej Akademii Muzycznej (jego studentką była m.in. Maria Fołtyn), występował na największych scenach operowych świata, m.in. mediolańskiej La Scali. Wśród wielu jego artystycznych sukcesów znajdują się m.in udział w amerykańskiej premierze Sprzedanej narzeczonej pod batutą Gustava Mahlera oraz występ w amerykańskiej premierze Borysa Godunova pod dyrekcją Arturo Toscaniniego. Didur zmarł na atak serca w 1946 roku – zasłabł podczas zajęć w katowickim konserwatorium. Pochowany jest na cmentarzu przy ul. Francuskiej w bliskim sąsiedztwie uczelni.

9. Didur przyjaźnił się z Janem Kiepurą (1902-1966), światowej sławy tenorem urodzonym w Sosnowcu. Nazywany „Drugim Caruso”, w swoim repertuarze miał role tak operowe, jak i operetkowe. Wraz z żoną – Marthą Eggerth – cieszyli się dużą popularnością na Broadway’u. Kiepura zagrał również w blisko czterdziestu produkcjach filmowych, a w każdej z nich starał się śpiewać w języku polskim. Nieśmiertelną uczyniła go zwłaszcza jedna piosenka: Brunetki, blondynki z filmu Kocham wszystkie kobiety, niemieckiej komedii muzycznej z 1935 roku w reżyserii Carla Lamaca.

10. W Sosnowcu urodził się również Władysław Szpilmann (1911-2000) – polski kompozytor, aranżer i pianista żydowskiego pochodzenia. To właśnie jego historia została opowiedziana w oscarowym filmie Pianista Romana Polańskiego. Szpilman zapisał się w historii polskiej muzyki również jako autor wielu „szlagierów” (Trzej przyjaciele z boiska, Tych lat nie odda nikt, W małym kinie) i organizator polskiego życia muzycznego – to z jego inicjatywy powstał Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie.

---

Numer ,,Muzyka na Śląsku. Konteksty'' został wydany dzięki wsparciu partnera Katowice Miasto Ogrodów.


Zapraszamy do kultury przyszłości!
Jedyne takie studia podyplomowe! Rekrutacja trwa!

Opublikowano: 2020-12-03

Przeczytaj również

logowanie i rejestracja