O afrykańskich korzeniach muzyki popularnej

th

Muzyka popularna wiele zawdzięcza muzyce Afroamerykanów. Wszystko zaczęło się od sprowadzenia do Stanów Zjednoczonych pierwszych niewolników afrykańskich. W 1619 roku przypłynął do Jamestown holenderski statek z niewolnikami, wskutek czego kultura afrykańska spotkała się z europejską. Już na statkach handlarze niewolnikami podczas podróży grali, tańczyli i śpiewali (w celu rozrywki i zachowania kondycji). Niewolnicy chłonęli muzykę białych, ale nie powielali jej, tylko przekształcali na swój sposób. Często podczas śmiertelnych przepraw niewolnicy śpiewali (lamentowali) na statkach, które zabierały ich z Afryki. Uczyli się również tonacji, przez co grając na banjo (afrykański instrument, który został przywłaszczony przez kulturę amerykańską), mogli umilać czas swoim „panom”.


Ludzie z krainy Nostalgii. Rozmowy z publicznością festiwalową

th

Mówi się, że artyści nie istnieliby bez publiczności. Równie trudno wyobrazić sobie festiwal bez odbiorców. Stanowią oni istotną część wydarzenia, które tworzone jest z myślą o nich, ale także dzięki nim. Często to widownia zaczyna pełnić role ambasadora danej imprezy. Przyjrzenie się jej oczami oraz uszami wydało mi się szczególną okazją do poznania Festiwalu Nostalgia, w którym uczestniczyłam po raz pierwszy.

Posłuchajmy, co tak gra. Sześć razy Maryla Rodowicz

th

„To, że mój repertuar stanowią w większości piosenki o czymś”, że autorami tych utworów są wybitni poeci, tekściarze, kompozytorzy, że nagrywam z najlepszymi w Polsce muzykami czy z chórem z Los Angeles nie znaczy, że nie sięgam do repertuaru lżejszego. Kolorowe jarmarki Janusza Laskowskiego są tego najlepszym przykładem”.



Muzyka ludowa w symfonii, czyli co może zainspirować kompozytora?

th

Muzyka artystyczna i ludowa stanowią odrębne rodzaje tej sztuki, inni badacze się nią zajmują, ale także różnią się samymi odbiorcami. Taka może być pierwsza myśl melomana, natomiast jak się okazuje, czasem jest im bliżej do siebie niż może nam się wydawać.

Festiwal Bachowski w Świdnicy – w duchu wspólnoty

th

W czasie Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy dla muzyki i dla ludzi otwiera się nie tylko Świątynia Pokoju, ale także i inne świdnickie kościoły, a także budynki użyteczności publicznej, podwórka, ulice, place. Bo Festiwalem Bachowskim żyje całe miasto. 



Actus Humanus – z przywiązania do ponadczasowego piękna

th

Actus Humanus - największy polski festiwal muzyki dawnej – nie wykrzykuje popularnych haseł, nie epatuje wielkością, nie trwoni wartości, które idą w parze z muzyką dawnych mistrzów: szacunku, otwartości na nowe idee, bycia w zgodzie z samym sobą, dążenia do życia w harmonii z ludźmi i z naturą, przywiązania do ponadczasowego piękna.

Jak pisać o muzyce? Między krytyką a informacją muzyczną

th

Odpowiedź na to pytanie zdaje się silnie być uzależnioną od języka  począwszy od podstawowego rozróżnienia – dziennikarz muzyczny a krytyk. Ten pierwszy porusza się wśród zadań, takich jak relacjonowanie zdarzeń o charakterze muzycznym (faktu napisania jakiegoś dzieła, ukazania się płyty, czy też odbycia się koncertu), przeprowadzanie wywiadu, wyjaśnianie zjawisk pojmowanych jako życie muzyczne i wielu innych, pomniejszych wobec wymienionych tutaj. Krytyk zaś odpowiada za dokonanie oceny zdarzenia. Nie przekazuje zatem jedynie informacji w sensie obiektywnym.



W stronę oryginalnych kompozycji radiofonicznych

th

Muzyka w radiu jest wszechobecna – pojawia się między treściami dziennikarskimi w audycjach o charakterze publicystycznym, bywa również główną bohaterką konkretnego pasma, tematem całych programów nastawionych na eksplorowanie konkretnych gatunków czy biografii artystów. Radiosłuchacze zapraszani są również do uczestnictwa w znaczących wydarzeniach muzycznych za pomocą wciąż popularnych transmisji. Nie brakuje również w radiu muzyki powstającej na jego własne potrzeby. Codziennie słuchacz spotyka się ze sporą dawką brzmień na pozór niezauważalnych, w praktyce zaś silnie oddziałujących na jego uwagę: dostosowanych do prezentowanych treści podkładów muzycznych, jingli, muzyki towarzyszącej reklamom.

„Technologia nie jest zła ani dobra, nie jest też neutralna.”

th

Dzisiejszy rozwój technologiczny w muzyce kontrolowany jest przez wielkie koncerny i dyktowany prawami rynku. Po raz pierwszy w historii muzyki w utworach wykorzystywane są technologiczne zdobycze w ogóle z nią niezwiązane: kontrolery i czujniki z konsol gier czy wszelkiego rodzaju gadżety, których zapotrzebowanie jest sztucznie kreowane przez ich producentów. 



Czy opera może się jeszcze odegrać?

th

Kiedy John Cage zaczął wprowadzać do sztuki eksperyment, zmieniając na zawsze to, co (wciąż) nazywamy muzyką, wielu jego apologetów podkreślało jak bardzo istotny jest teatr.

Po co nam opera inna niż w skali 1:1? Kilka słów o sporze wokół nowoczesnej sceny operowej

th

We współczesnych czasach borykamy się z własnym sporem o operę. Trudno dziś przewidzieć jego finał, ale łatwo zauważyć jego pozytywne dla kultury konsekwencje. Coraz częściej wznosimy się ponad utarte kanony inscenizacyjne, które w przypadku dzieł kilkusetletnich można by nawet nazwać schematami. Coraz bardziej redukujemy też dystans dzielący libretto od współczesnego odbiorcy. Niestety. każdy medal ma też swą drugą stronę...



1223‹ poprzednie

logowanie i rejestracja
Wydanie 277