Muzyka dla dzieci Edukacja artystyczna Numer specjalny

Edukacja małego dziecka według Edwina E. Gordona

Jolanta Gawryłkiewicz

edukacja-malego-dziecka-wedlug-edwina-e-gordona
http://www.fundacjakreatywnejedukacji.org

Teoria uczenia się muzyki E.E. Gordona – o audiacji wstępnej

Audiacja jest tym dla muzyki, czym myślenie dla mowy. E.E. Gordon dzieli ten proces na dwa etapy: audiację wstępną i audiację właściwą. O pierwszej można mowić w kategoriach nieformalnego kierowania edukacją muzyczną. Najlepszym okresem dla procesu uczenia się muzyki w audiacji wstępnej jest dzieciństwo, gdy zdolności muzyczne człowieka mogą się jeszcze rozwinąć. Po osiągnięciu wieku ustabilizowanych zdolności muzycznych (maksymalnie do około 9. roku życia) przechodzi się do formalnego nauczania: tu stosuje się kolejność uczenia się w audiacji właściwej. Ten podręcznik i określone w nim przedziały wiekowe zakładają edukację dla dzieci od narodzin do 6. roku życia. Systematyczna stymulacja muzyczna od okresu niemowlęcego powoduje bowiem gotowość dziecka do formalnego uczenia, o czym świadczą: wykształcona umiejętność czystego śpiewu, osadzonego w tempie rytmizowania i śpiewania, oraz osiągnięcie koordynacji głosowo-ruchowo-oddechowej. Świadomość rozumienia muzyki (audiacji) wyzwala się w momencie przewidywania muzyki, ktorą znamy lub nie. Na etapie audiacji wstępnej będzie się doświadczać tego procesu np. w ciszy – wyłączając fragment rytmiczanki, ale nieprzerwanie realizując ruch. Innym razem audiowanie pojawi się w improwizowanej śpiewance, kiedy rodzice będą śpiewać podstawę harmoniczną, a prowadzący własną linię melodyczną. Te momenty są kluczowe dla procesu uczenia się.

Dlaczego jednak muzyka jest dla człowieka tak ważna, by dbać o nią od najwcześniejszych chwil życia dziecka?

Czym jest muzyka? Czy trafnym określeniem będzie przyrównanie jej do języka? Najpierw zastanówmy się, w jaki sposób uczymy się mowy. Nie ulega wątpliwości, że umiejętność porozumiewania się jest najbardziej pożądaną w dzisiejszym świecie. Trudno mówić o nawiązywaniu relacji i rozwoju intelektualnym bez tej zdolności. A jak jest z muzyką? Czy rozumienie jej jest nam potrzebne? Wydawałoby się, że ta umiejętność nie jest aż tak istotna, zważywszy na ogrom innych, które należałoby zdobyć w życiu. Ale jest to myślenie dość złudne. Zastanówmy się przez chwilę, jak często towarzyszy nam muzyka. Okazuje się, że młodzież pomiędzy 12. a 20. rokiem życia wydaje trzykrotnie więcej oszczędności na nagrania, bilety na koncerty itd. niż na inne, pozamuzyczne hobby – przynajmniej było tak do niedawna, kiedy to proceder nielegalnego kopiowania nie był aż tak bardzo rozpowszechniony. Zjawisko popularności muzycznego hobby z pewnością pozostaje na podobnym poziomie. Kiedy, w trakcie dnia, zwróci się uwagę na dopływającą zewsząd muzykę: w metrze, autobusie, restauracji, kinie, markecie, można się zastanowić nad celowością edukacji muzycznej. Z tej perspektywy rozumienie wszechogarniającego nas języka muzyki wydaje się czymś pożądanym. Traktując muzykę jako kolejny język, ktory z racji swojego powszechnego występowania warto znać, prześledźmy proces uczenia się mowy. Odbywa się to w wieku dziecięcym w sposób bardzo naturalny, bez świadomości zasad gramatyki. Słowa otaczają dziecko z każdej strony: w postaci bezpośrednich wypowiedzi najbliższych osób, czytania bajek czy śpiewania piosenek. Niemowlę chłonie ten słowny materiał i zaczyna naśladować dźwięki mowy. Powoli dochodzi do momentu przełamania kodu i tworzenia własnych zbitek słownych, by komunikować się z otoczeniem. Ten proces zaczął się jeszcze w okresie prenatalnym, kiedy dziecko nasłuchiwało odgłosów z otoczenia.

W muzyce jest bardzo podobnie. Profesor E.E. Gordon opracował teorię uczenia się muzyki, która w bardzo prosty, logiczny sposob pozwala skutecznie prowadzić dzieci przez muzyczny świat. Zaczyna się od akulturacji, która nigdy się nie kończy – podobnie jak rosnący niemal z każdym dniem zasób słów i zwrotów. W tym okresie należy się małym uczniom szczególna uwaga: do 3. roku życia są oni najbardziej chłonni i poznawane języki, w tym muzyka, mogą ich jedynie wzbogacić. Dziecko powinno doświadczać bogatych i różnorodnych prezentacji muzycznych, zanim ukończy 18. miesiąc życia, aby w późniejszym wieku rozwinąć potrzebną do muzyki gotowość. Jeśli tego nie zazna, może rozpocząć edukację muzyczną w każdym wieku, ale począwszy również od akulturacji.

Tak jak lepiej człowiek przyswaja mowę w bezpośrednich konwersacjach, tak i dużo łatwiej oraz skuteczniej muzycznie rozwinie się dzięki śpiewaniu czy rytmizowaniu. Należy kierować edukacją muzyczną dwutorowo: tonalnie i rytmicznie. Podczas zajęć umuzykalniających przedstawia się bogactwo skal modalnych, ze szczególnym uwzględnieniem najbliższych nam kulturowo: jońskiej (durowej) i molowej harmonicznej. Równolegle omawia się sferę rytmiczną muzyki – przez prezentacje metrow zwykłych i nietypowych, kładąc nacisk na najprostsze metra dwu- i trójdzielne. Kilkuletnia praktyka, odwołująca się do dorobku teorii uczenia się muzyki, po pierwsze przynosi wiele korzyści dla własnego muzycznego rozwoju: mamy coraz większą łatwość śpiewania we wszystkich modalnych skalach. Kierujący edukacją muzyczną obserwują własny rozwój, nabywają umiejętność koordynowania pracy ciała nawet przy realizacji najbardziej skomplikowanych motywów rytmicznych, odkrywają swobodę wyrażania się przez ruch.

Jednak największą radością w naszych wspólnych, rodzinnych przygodach z dziełem prof. E.E. Gordona jest obserwacja dzieci, które z dnia na dzień robią wielkie postępy w świecie muzyki. Nie mają problemu z rytmiczną czy tonalną improwizacją: dokonują tego w sposób całkowicie naturalny, tak jak dzieci tworzące pierwsze słowa. Śpiewają i rytmizują wszędzie i o każdej porze – czego wszystkim życzymy.

Przedstawiamy kompletny opis typów i poziomów audiacji wstępnej. Jest on wzbogacony o bardzo praktyczne spostrzeżenia zaczerpnięte z naszej pracy w ramach zajęć umuzykalniających na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz w Fundacji Kreatywnej Edukacji. Warto jednak mieć świadomość, że każde dziecko w grupie może się znajdować na innym poziomie audiacji wstępnej. Należy więc zindywidualizować działania względem uczniów – mając świadomość typów i poziomów audiacji.

Jeśli jesteście początkującymi nauczycielami, warto dać sobie czas na osadzenie się w teorii, rozwój własnego repertuaru, rozwój umiejętności improwizacji, poznanie dzieci czy przełamie organizacyjnych trudności. Dopiero wtedy będziecie gotowi do tego, by dostrzec dzieci, zaakceptować ich przewodnią rolę podczas ćwiczeń i prowadzić zajęcia z nimi, a nie dla nich!

W przedstawionych poniżej typach i stadiach audiacji widać na pierwszy rzut oka podział na audiację tonalną i rytmiczną. Wynika on z podstawowej zasady, że działania uczącego należy dostosować do percepcji oraz możliwości dziecka, czyli rozwijać jednocześnie tylko jeden obszar. Sferę rytmiczną można całkowicie oddzielić od tonalnej. Przy rytmiczankach wprowadza się różnorodne metra, a motywy rytmiczne stosuje płynnie, zachowując tempo rytmiczanki. W ten sposób można uprościć proces doskonalenia się rytmicznego małego ucznia. Przy kształceniu tonalnym natomiast izoluje się warstwę tonalną od rytmicznej jedynie w motywach tonalnych. Wykonuje się je przy użyciu równej długości dźwięków z zachowaniem równych odstępow pomiędzy dźwiękami, ale nieokreślonej przerwy pomiędzy motywami. W śpiewankach nie można jednak zapomnieć o rytmie – wyraża się go przez płynny ruch własnego ciała.

W audiacji wstępnej (przygotowaniu do audiacji właściwej) wyróżnia się trzy typy: akulturację, imitację i asymilację.

Sala

Grupa powinna liczyć maksymalnie 12 dzieci, ale trzeba również wziąć pod uwagę rodziców, którzy współuczestniczą w zajęciach (do około 3. roku życia dziecka). Łącznie w sali przebywają około 24 osoby, jeśli mamy tylko jednego opiekuna na dziecko. Sytuacja komplikuje się, gdy na zajęcia przychodzi dwoje rodziców – wtedy koniecznie trzeba poinformować uczestników o włączeniu się w realizowane zabawy, a planując wielkość sali, musimy wziąć pod uwagę taką ewentualność. Sala około 50 m2 powinna być idealna.

Jeśli chodzi o wystrój i wyposażenie pomieszczenia – aby nie dekoncentrować dzieci, niezbędna jest oszczędność detali. Ściany powinny pozostać praktycznie puste, podobnie jak podłoga czy wykładzina (należy unikać intensywnych wzorów). Zabawki i inne niż stosowane podczas zajęć pomoce dydaktyczne pozostają poza zasięgiem rąk i wzroku dziecka, najlepiej jeśli są zamknięte w szafach. Szafa przesuwna jest dobrym rozwiązaniem, pod warunkiem że dzieci nie będą w stanie rozsunąć drzwi.

Wykładzina ma się znajdować na całości podłogi. Parkiet, deski czy inne powłoki, np. z gumy, są niewystarczająco miękkie, zbyt śliskie i raczej zimne. Kupując wykładzinę, lepiej zainwestować w grubszą, dywanową i delikatnie wzorzystą, a nie gładką – pozostaje ona dłużej odporna na zabrudzenia związane z plamami, np. z soku czy baniek mydlanych.

Pozostają sprawy związane z urządzeniem toalety oraz szatni. Ważne, by w miarę możliwości zadbać o pokój do karmienia dla matki z dzieckiem, przewijak, niższe umywalki i sedesy dla dzieci.

Oprócz samych ścian, szafy na pomoce dydaktyczne, przyjemnej i ciepłej podłogi przyda się również światło dzienne lub niezbyt intensywne, lecz wystarczające światło sztuczne.

Jeśli planujemy prowadzić obserwacje reakcji dzieci – dla potrzeb własnych lub związanych z prowadzeniem badań przez studentów kierunków np. pedagogicznych czy psychologicznych – bardzo pomocna jest kamera, umieszczona w rogu sali, pod sufitem. Niestety, nie jest to rozwiązanie doskonałe, ponieważ często statyczna kamera nie zarejestruje wszystkich ciekawych sytuacji, które odbywają się za plecami. Jest natomiast mniej inwazyjna i absorbująca od kamerzysty.

Pomoce dydaktyczne

Warto zastosować takie pomoce, jak:

– chustki szyfonowe lub z organtyny, np. 60 × 60 cm;

– piłki miękkie, z materiału, o wielkości piłki futbolowej;

– duże piłki gumowe do skakania – średnica 60–80 cm;

– spadochron z kolorowych ćwiartek materiału, przekroj 3,5 m;

– woreczki z ryżem, małe, kwadratowe (bok 10 cm); ze względów higienicznych najlepszym rozwiązaniem są woreczki z zaszytymi ziarenkami oraz zdejmowana poszewka;

– węże materiałowe 3–5 m do przeciągania;

– hula hoopy;

– mikrofony zabawkowe;

– pacynki na rękę;

– trampolina o średnicy 80–100 cm;

– bańki mydlane.

Tu najważniejsza jest Wasza inwencja i doświadczenie. Zbyt dużo gadżetów na zajęciach nie jest wskazane, ale warto eksperymentować!

Nie do przecenienia jest wygodny strój do prowadzenia zajęć. Tu należy uważać, by plecy i dekolt były zasłonięte.

Zajęcia powinny być prowadzone przez dwie osoby, by mogły się one uzupełniać, pomagać sobie w utrzymywaniu kontaktu z jak największą liczbą dzieci, czy śpiewać w wielogłosie oraz modelować imitację.

Dodatkowe wyposażenie, którego używamy przed i po zajęciach, to:

– sprzęt grający, dobrej jakości Hi-Fi i zasobna płytoteka (warto polecić krotkie utwory instrumentalne, np. Niezbędnik nr 1 oraz Niezbędnik nr 2, wydane przez Polskie Towarzystwo Edwina E. Gordona;

– bujaki;

– zjeżdżalnie;

– tunele;

– instrumentarium perkusyjne: bębny basowe, kongi, djembe, instrumenty afrykańskie, latynoamerykańskie oraz instrumentarium C. Orffa.

 

Śpiewanki: ćwiczenia

Spokojna

 

Muzyka i opis: Jolanta Gawryłkiewicz.

Zawartość muzyczna: tonalność durowa, metrum zwykłe, trójdzielne.

Zawartość ruchowa: ruch dwukierunkowy: przód i tył, na boki.  

Przestrzeń: raczej w miejscu, zmiany kierunków.

Warunki do realizacji: przestrzeń do swobodnego tańca, ewentualnie duże piłki, woreczki.

 

Akulturacja

Stoimy, trzymając dzieci na rękach, i tańczymy, śpiewając melodię. Trzymając je blisko policzków, wzmocnimy efekt brzmieniowy oraz pogłębimy relację dzięki dotykowi. Ze starszymi dziećmi możemy tańczyć, trzymając się za ręce albo np. kołysząc się na boki. Kolejno realizujemy motywy akulturacyjne.

Imitacja

Stań z piłką na środku koła stworzonego przez rodzicow oraz dzieci. Śpiewaj i podawaj piłkę dzieciom i rodzicom, zgodnie z rytmem oraz frazą. Jeśli mamy trudności z realizacją tego zadania, spróbujmy, najlepiej wykorzystując kilka piłek, kołysać dzieci w pozycji leżącej. Następnie wykonujemy motywy imitacyjne.

Asymilacja

Po kilkukrotnym ośpiewaniu melodii i realizacji jej warstwy rytmicznej przez taniec możemy wykorzystać do zabawy woreczki z ziarnem. „Malujemy” na podłodze woreczkami linię melodyczną, odzwierciadlając frazy. Inny pomysł: połóż woreczki na wierzchu dłoni i tańcz nimi, wykorzystując przestrzeń z przodu, z tyłu, boków, uważając, by woreczki nie spadły, ale również by były posłuszne muzyce. Woreczki wykorzystujemy często na etapie imitacji jako odzwierciedlenie skoków z I na V stopień i na odwrót – kładziemy woreczek na głowie i w wyniku ukłonu zrzucamy go na podłogę. W asymilacji spróbujmy go zastosować jako zachętę do powtórzenia motywu – przekazujemy danej osobie woreczek, oddychając z nią, poruszając się oraz śpiewając motyw.

Spokojna – ćwiczenia

Akulturacja

Poziom 1: Dziecko buduje słownik słuchowy w wyniku słuchania muzyki i obserwowania ciągłego ruchu.

Poziom 2: Dziecko odpowiada paplaniną dźwiękową lub ruchową, ktora nie ma do końca związku z ćwiczeniem.

Śpiewanki 43

Poziom 3: Dziecko odpowiada paplaniną dźwiękową i ruchową, mającą związek z prezentowanymi motywami, podczas ćwiczenia lub niezwłocznie po jego powtorce.

 

Przedstawiaj motywy akulturacyjne, poza rytmem. Pozostaw je bez echa, by umożliwić audiowanie.

Nie zapominaj o oddechu, ruchu towarzyszącym wykonaniu oraz obserwacji reakcji dziecka.

Imitacja

Poziom 4: Dziecko staje się świadome, że jego odpowiedzi są rożne od przedstawianej muzyki dorosłych i ich modelu poruszania się.

 

Wykonuj motywy imitacyjne. Wykorzystaj do tego piłki: podawanie z intonowaniem np. V stopnia i ośpiewanie V stopnia przez współprowadzącego zajęcia czy też opiekuna w momencie otrzymania piłki. Jeśli dziecko wpatruje się audiacyjnie – przejdź do poziomu 5.

Imitacja

Poziom 5: Odpowiedzi dziecka są coraz bardziej precyzyjne pod względem zarowno tonalnym, jak i rytmicznym.

Asymilacja

Poziom 6: Dziecko rozwija świadomość braku koordynacji pomiędzy oddechem, ruchem a śpiewem podczas

precyzyjnego imitowania motywow.

Poziom 7: Dziecko koordynuje oddech, ruch i śpiew podczas precyzyjnego imitowania motywów.

 

Nieustannie modeluj oddech poprzedzający każdy motyw. Pozostawiaj czas do audiowania harmonii lub zaproś do powtórzenia albo pozostaw prezentację bez echa. Wykorzystaj woreczki do uatrakcyjnienia zabawy.

Uśmiechnięte buzie

Muzyka i opis: Jolanta Gawryłkiewicz.

Zawartość muzyczna: tonalność miksolidyjska; metrum zwykłe trójdzielne.

Zawartość ruchowa: taniec, podskoki, ruch płynny, zmiany kierunków ruchu.

Warunki do realizacji: przestrzeń do swobodnego ruchu, ewentualnie spadochron oraz chusta do bujania (koc lub grubszy materiał o wymiarach 2 m × 2 m).

Akulturacja

Swobodny taniec w parach lub indywidualnie. Małe dzieci dobrze jest trzymać w ramionach i tańczyć razem z nimi, z zupełnie malutkimi trzeba wykonywać nasz taniec nieco ostrożniej. Spróbujmy dokonywać zmian kierunków: prawo – lewo, tańcząc w parach. Po wyśpiewaniu piosenki kłaniamy się, ośpiewując subtonikę na VII stopniu oraz tonikę.

Imitacja

Najpierw zatańczcie, przynajmniej dwukrotnie, śpiewając linię melodyczną. Następnie złapcie się za krawędzie spadochronu i, zmieniając kierunki na takt 3, 5 i 7, zatańczcie jeszcze dwa razy całość, wspólnie z dziećmi. Zaproście małych uczestników zabawy do środka spadochronu – na przejażdżkę karuzelą. Trzeba pamiętać, że wytrzymałość materiału jest ograniczona. Maksymalna liczba dzieci to cztery osoby. Kręcimy, nie za długo, trzymając krawędzie spadochronu. Jednokrotne powtórzenie całkowicie wystarczy.

Asymilacja

Na początek dobrze ośpiewać melodię, stojąc w miejscu. Pracuje górna część tułowia. Następnie zaproś wszystkich do tańca, realizując wokalnie śpiewankę. Kolejno ośpiewujemy jedynie podstawę basową harmonii i próbujemy sił w improwizacji. Jeśli dzieci są zmęczone intensywnym tańcem, możemy je delikatnie wyciszyć, proponując bujanie w kocach lub chustach, podkreślając makrobity.

Rytmiczanki: ćwiczenia

Halo, halo, słyszysz mnie?

Muzyka i opis: Jolanta Gawryłkiewicz.

Zawartość muzyczna: metrum dwudzielne.

Zawartość ruchowa: ruch płynny z pulsacją.

Warunki do realizacji: przestrzeń do swobodnego poruszania się, mikrofony zabawkowe lub ich substytut (który ma kształt mikrofonu).

 

Akulturacja

Rozdaj mikrofony i rozpocznij zabawę polegającą na wypowiadaniu najprzeróżniejszych zbitek słownych, bez znaczenia. Skieruj mikrofon podczas tej zabawy do siebie, a następnie w stronę dzieci. Długość wypowiedzi powinna wynosić nie więcej niż 8 makrobitów. Następnie odczekaj drugie tyle lub – w przypadku werbalnych reakcji dzieci – nieco dłużej i zaprezentuj kolejne, ekspresyjne wykonanie. Mikrofony mogą mieć funkcję echa, którą dzieci uwielbiają – pozwól im się pobawić swobodnie w wypowiadanie własnych motywów.

Realizuj rytmiczankę ze słowami, zapraszając dzieci oraz rodziców do poruszania się w rytm motywów. Prowadzący oraz dzieci trzymają mikrofony, do których wypowiadają lub nie motywy.

Imitacja

Realizuj rytmiczankę ze słowami, zapraszając dzieci oraz rodziców do powtarzania motywów imitacyjnych przez kierowanie mikrofonu w stronę konkretnego dziecka. Pamiętaj, aby nie być zbyt nachalnym.

Korzystaj z formuły: rytmiczanka ze słowami plus improwizacja wykorzystująca ekspresję dźwiękonaśladowczą.

Staraj się wyrazić ciałem makrobity (używając głownie górnej partii ciała). Rytmiczankę łatwiej będzie wykonać w pozycji siedzącej. Realizuj motywy imitacyjne. Staraj się zachęcić młodych wykonawców i rodziców do audiowania, wykonując jedynie ruch ciałem, bez słow.

Asymilacja

Dodaj element beatbox w części improwizacyjnej przez rożne odgłosy podkreślające makrobity. Zachęcaj kilkoro dzieci na raz (wręczając mikrofony), by improwizowało razem z tobą. Następnie bawcie się pojedynczo.

Zaproś uczniów do powtarzania motywów rytmicznych asymilacyjnych.

Halo, halo, słyszysz mnie? – ćwiczenia

Akulturacja

Poziom 1: Budujemy słownik muzyczny dziecka dzięki wspólnemu śpiewaniu i rytmizowaniu wraz z płynnym ruchem.

Poziom 2: Dziecko rytmizuje i śpiewa zainspirowane naszymi propozycjami, niekoniecznie adekwatnie do przedstawianych przez nas treści.

Poziom 3: Reakcje dziecka można odczytać jako nawiązujące do metrum i skali.

 

Wykonuj każdy motyw i pozostaw go bez echa – pozwól opiekunom oraz dzieciom na audiowanie.

Oddychaj i poruszaj się płynnie, gdy rytmizujesz motyw. Utrzymuj kontakt wzrokowy z wybranym dzieckiem podczas wykonywania motywow, kolejno angażuj następne dziecko do zabawy.

Imitacja

Poziom 4: Dziecko zaczyna być świadome, że jego odpowiedzi są rożne od przedstawianej przez dorosłego muzyki i modelowego sposobu poruszania się.

Poziom 5: Dziecko odpowiada z większą precyzją imitacji motywów rytmicznych oraz ruchu.

 

Realizuj dialog z dorosłymi, przedstawiając motywy rytmiczne. Wykorzystuj całe ciało, by nadać sens wypowiedziom. Podkreślaj makrobity ciałem, a werbalnie przedstawiaj wartości rytmiczne. Nawiązuj do ruchu ciała małego ucznia oraz prób realizacji motywów przez dziecko. Na tej podstawie komponuj i przedstawiaj własne interpretacje wykorzystujące pomysły dziecka.

W dialogach staraj się wprowadzać motywy prostsze niż na etapie akulturacji, łatwiejsze do powtórzenia.

Wykorzystaj mikrofony do zabawy.

Asymilacja

Poziom 6: Dziecko zauważa brak koordynacji ruchu, oddechu i głosu. Stara się imitować nauczyciela, a w przypadku zauważenia swoich trudności zatrzymuje się i wpatruje w prowadzącego zajęcia.

Następnie podejmuje próby, w których stara się poprawić koordynację ruchowo-głosowo-oddechową oraz wierniej powtórzyć motywy.

Poziom 7: Dziecko koordynuje oddech, poruszanie się i rytmizowanie oraz realizuje motywy precyzyjnie.

Rytmizuj na sylabie neutralnej (np. „ba”) makrobity i zaproś współprowadzącego do realizowania mikrobitów (np. „ta”). Kilkukrotnie prezentuj motywy rytmiczne na tle tej siatki rytmicznej – zaproś rodzicow do wspołpracy. Zaproponuj dzieciom grę w zgadywanie: podobne – rożne. Wynik możesz przedstawić słownie lub (starając się nie dekoncentrować dzieci słowami) za pośrednictwem rąk: dwa motywy są takie same – obie ręce zaciśnięte w piąstki lub obie wyprostowane, dwa motywy są rożne – jedna dłoń wyprostowana, druga zaciśnięta w piąstkę.

____________________________________________________

Tekst został opracowany na podstawie książki Podręcznik do kierowana edukacją muzyczną małego dziecka według teorii uczenia się muzyki Edwina E. Gordona pod redakcją Jolanty Gawryłkiewicz i Miłosza Gawryłkiewicza, Kraków 2010

Opublikowano: 2016-05-30

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 262