Ekonomia kultury Festiwale

Kultura się zwraca [Korespondenci]

Marzena Mikosz

kultura-sie-zwraca-korespondenci
Lucerna, fot. Marzena Mikosz

Wino Chateau Mouton Rothschild 2008 pod koniec 2010 r. stało się jednym z droższych win świata, choć jego sprzedaż rozpoczęła się dopiero w styczniu 2011 r. Trunek z zacnej i szanowanej przez inwestorów winnicy zyskał na wartości o 85% po tym, jak do stworzenia etykiety zaproszono chińskiego malarza Xu Lei. Aby zyskać, wystarczyło mądrze zainwestować w sztukę.

Wiedzą o tym na pewno władze Lucerny. To historyczne miasto centralnej Szwajcarii jest gospodarzem jednego z największych i najważniejszych festiwali muzyki poważnej na świecie. Festiwal generuje ponad 10% całego ruchu turystycznego Lucerny, przyciągając rocznie ok. 140 000 widzów z prawie 50 krajów świata. Od początku, tj. od 1938 r., Lucerne Festival (LF) stał się instytucją, która nie tylko organizuje 3 edycje stacjonarne rocznie (wielkanocna, letnia i pianistyczna), ale również gromadzi młodych i doświadczonych muzyków na kursach mistrzowskich. Alumni LF Academy i LF Young reklamują Festiwal poza Lucerną i poza Szwajcarią występując na koncertach sesji „On tour”.  

KKL Luzern, sala koncertowa, fot. Marzena Mikosz

Kilka tygodni temu mogłam zasiąść na festiwalowej widowni. Moim pierwszym wrażeniem było, że organizatorzy jako swoją maksymę przyjeli słowa „albo się coś robi dobrze, albo wcale”. Oficjalnymi partnerami wydarzenia są zarówno miasto jak i kanton. Koncerty odbywają się w kilku miejscach, ale centralnym ośrodkiem jest KKL Luzern. Centrum koncertowo-kongresowe z największą salą mogącą pomieścić 1900 osób, (sala Kongresowa w Warszawie ma 2880, a Teatr Wielki 1736 miejsc, za to Lucerna ma tylko ok. 58 000 mieszkańców), z organami sięgającymi trzeciego piętra i wspaniałą akustyką. Już sama sala i obsługa robią wrażenie, ale dbanie o publiczność zaczyna się dużo wcześniej. Bilet festiwalowy uprawnia do bezpłatnego przemieszczania się środkami komunikacji miejskiej po Lucernie i okolicach trzy godziny przed i po koncercie. (w Szwajcarii dotyczy to również statków). Dodatkowo goście przyjeżdżający z dalszych rejonów mają 50% zniżki na pociągi do i z Lucerny, niezależnie od ich rodzaju: podmiejskie czy TGV. 

widok na Alpy, fot. Marzena Mikosz

Zadbano również o przyszłych melomanów. Kupując normalny bilet można poprosić o darmowy bilet dla dziecka. Bo oczywistym jest, że dzieci naśladują rodziców :-) Ale w programie nie brakuje również przedstawień, koncertów przygotowanych specjalnie dla młodych adeptów. Przedszkola czy szkoły mogą zgłosić się do organizatorów i jeden z plenerowych koncertów jest organizowany na terenie placówki. Jak wspomniała mi dyrektor jednego z przedszkoli „dla dzieciaków jest to przede wszystkim świetna zabawa, a przy okazji poznają zupełnie inne instrumenty i inne kultury na żywo”.

Cała ta sprzyjająca kulturze atmosfera przyciąga największe gwiazdy muzyki poważnej. Oprócz Jordiego Savalla, na którego koncercie byłam, w programie LF  można znaleźć takie nazwiska jak: Sir Simon Rattle i filharmonicy berlińscy, Yo-Yo Ma, Les Arts Florissants, Boston Symphony Ochester i wielu innych znakomitych gości. A warsztaty mistrzowskie z dyrygentury w marcu prowadzone były przez Sir Johna Eliota Gardinera.

KKL Luzern, sala koncertowa, fot. Marzena Mikosz

Inwestycja w prestiżowe wydarzenie kulturalne przekłada się na zwrot finansowy, budowanie marki miasta i regionu, edukację muzyczną kolejnych już pokoleń, nowe miejsca pracy i budowanie wizerunku sponsorów. Wątek sponsorski pozostawię więc tylko z komentarzem, że nie jest to największe zmartwienie organizatorów. 

Porównując to z polskimi doświadczeniami uważam, że pozytywnym przykładem może być Kraków. Wymyślone kilka lat temu hasło „Miasto Festiwali” przełożyło się na kilka ciekawych wydarzeń: Misteria Paschalia, Sacrum Profanum, Opera Rara, Festiwal Muzyki Filmowej. Stało się też motorem działań dla innych dziedzin z zakresu sztuki i oparciu promocji miasta właśnie na kulturze. A jako warszawianka chętnie w Krakowie bywam.

Bardzo żałuję jednak utraconego potencjału Jarosławia, gdzie od 1996 r. odbywa się festiwal muzyki dawnej Pieśń Naszych Korzeni. Festiwal doceniany za granicą nie został odpowiednio wykorzystany przez władze, aby promować to piękne miasto na południu Polski. Choć utwór o pobycie w nim napisał wspomniany wyżej Jordi Savall.

Zapraszam na strony:

Festiwalu - https://www.lucernefestival.ch/en/

Sali - https://www.kkl-luzern.ch/de/

 

Opublikowano: 2016-04-19

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 273