Muzyka żydowska Konferencje i warsztaty muzyczne

Muzyczne Światy Żydów Polskich 1920-1960 - Międzynarodowa Konferencja w Arizonie

Maja Trochimczyk

muzyczne-swiaty-zydow-polskich-1920-1960-miedzynarodowa-konferencja-w-arizonie
Muzyczne Światy Żydów Polskich, 1920-1960 – Międzynarodowa Konferencja w Arizonie

W listopadzie 2013 roku Uniwersytet Stanu Arizona w Tempe gościł naukowców z USA, Anglii, Polski, Kanady i Australii na międzynarodowej konferencji Muzyczne Światy Żydów Polskich 1920-1960: Tożsamość, Polityka i Kultura. Konferencja stanowiła kolejne ogniwo w projekcie Studio muzyki Holocaustu, muzyki odrzuconej przez nazistowskie Niemcy, muzyki dwukrotnie zamordowanych – poprzez śmierć fizyczną i zapomnienie ich dzieła. Inspiracją dla całego projektu była wizyta dyrygenta Jamesa Conlona z Opery Los Angeles, który od 2010 roku pracuje nad serią wykonań pt. Odzyskane głosy (Recovered Voices) poświęconą operom takich kompozytorów jak Franz Schreker, Alexander von Zemlinsky czy Wiktor Ullman.

Po pierwszej wojnie światowej trzy miliony Żydów z terenów Polski wcielonych po rozbiorach do Rosji, Austrii i Niemiec znalazło sie w nowo odtworzonej, niepodległej Polsce i stanęło przed zadaniem stworzenia tożsamości "polskich Żydów". W dwudziestoleciu międzywojennym utworzyli bogatą kulturę muzyczną, która zasługuje na dalsze studia i badania. Działalność muzyków i kompozytorów kontynuowana była podczas okupacji niemieckiej. Po wojnie, muzyka Żydów polskich, tworzona w kraju i na emigracji, była odbiciem ich skomplikowanych relacji względem kultury polskiej.

W pierwszym dniu konferencji w dwóch referatach przedstawiono ogólną “mapę” muzyki Żydów polskich, a w dwa kolejne skupiły się na indywidualnych postaciach związanych z kulturą jidysz (Menachem Kipnis) i polską (Tadeusz Zygfryd Kassern). Dr Katarzyna Naliwajek-Mazurek z Uniwersytetu Warszawskiego od 2006 roku zajmuje sie muzyką w okupowanej Polsce i zorganizowała na ten temat znaną wystawę. W Tempe wygłosiła referat: Obecność, nieobecność i muzyczne światy Żydów polskich. Dr. Naliwajek-Mazurek zarysowała odmienność trzech epok historycznych: 1920-1939 to okres obecności i bujnej aktywności muzycznej w świecie muzyki popularnej, religijnej i poważnej. Żydzi polscy byli w tym czasie współtwórcami polskiej kultury muzycznej. Lata 1939 do 1945 to okres gwałtownego wykluczenia ich z wspólnej kultury przez okupacyjne władze niemieckie, zamknięcia w gettach i obozach oraz morderstw i zniszczenia dorobku muzyków. W latach 1945-1960 muzycy odbudowywali swój świat albo w Polsce okupowanej przez wojska sowieckie, albo na wygnaniu. Dr Naliwajek-Mazurek skupiła sie na bujnym życiu muzycznym Warszawy i kompozytorach związanych z tym miastem.

W moim referacie Żydowscy kompozytorzy muzyki polskiej w 1943 roku opartym na źródłach leksykograficznych w tym na nieopublikowanym słowniku Leona Błaszczyka Żydzi w Kulturze Muzycznej Ziem Polskich w XIX-tym i XX-tym wieku dokonałam podsumowania obecności i strat kultury polskiej związanych z Zagładą. Symbolicznym punktem centralnym był wybuch powstania w getcie warszawskim (kwiecień-maj 1943). Pojawiają się pytania: Gdzie byli kompozytorzy pochodzenia żydowskiego w tym czasie?  Kto przeżyl? Kto został w Polsce? Kto przeżył za granicą? Ze 171 kompozytorów muzyki popularnej, religijnej i poważnej, według słownika Błaszczyka na obczyźnie przeżyło 96(wiekszość ocalałych - 79 kompozytorów - wyemigrowała przed wojną, tak jak Aleksander Tansman czy Jerzy Fitelberg), a tylko 18 w Polsce. Najwięcej kompozytorów zginęło w Warszawie lub w obozach śmierci, gdzie Niemcy zamordowali 300 000 jej mieszkańców (Treblinka, Trawniki i in.), w tym Artura Golda, autora tanga Jesienne róże. Kompozytorzy ginęli w gettach i obozach, choć Szymon Laks przeżył prowadzenie orkiestry w Brzezince i napisał wspomnienia z Auschwitz. Garstka przetrwała w ukryciu: niektórzy tylko opóźnili nieuchronną śmierć (słynny Józef Koffler), innym się udało (Władysław Szpilman, Roman Palester i Tadeusz Kassern). Niewielu pozostało w kraju. Fale emigracji “inspirowały” takie historyczne momenty jak dojście Hitlera do władzy w 1933 roku (wyjeżdżaja Bronisław Kaper, Jerzy Fitelberg, i Karol Rathaus) czy wybuch wojny w 1939 roku. Henryk Wars, Jerzy Petersburski, i Henryk Gold – brat Artura – to tylko niektórzy z uchodzców do Związku Radzieckiego ocaleni przez Armię generała Andersa, którzy zbudowali swoje nowe życie w Ameryce. Amerykanie uratowali także Tansmana, który spędził rok w ukryciu w Nicei czekając na amerykańską wizę w 1941 roku, a następne pięć lat w Kalifornii. Po wojnie wprawdzie kompozytor powrócił do Francji, ale nie odbudował już swojej pozycji jednego z najbardziej znanych na świecie kompozytorów polskich, ktorego muzyka brzmiała w najsłynniejszych salach koncertowych. Podobnie jak Tansman, Palester i Kassern zrezygnowali z życia w “socjalistycznym raju” w PRL, a ich muzyka zniknęła z estrad koncertowych i prac historycznych.

Po obliczeniu strat, zastanawiałam sie nad tożsamością muzyków i muzyki - wielu kompozytorów w słowniku Błaszczyka brało udział w osobnej kulturze jidysz i nie było zintegrowanych ze światem kultury polskiej. Wielu było muzykami rozrywkowymi, komponującymi i występującymi w kabaretach czy teatrzykach ogrodkowych. Czy należą zatem do świata muzyki polskiej? Pozytywna odpowiedź na to pytanie będzie wymagała w przyszłości całkowitego przekształcenia rodzimej historii muzyki, w której nie tylko asymilowani kompozytorzy, którzy porzucili judaizm (Palester, Kassern), ale i kantorzy oraz autorzy piosenek jidysz mogą znaleźć swoje miejsce.

Jedną z takich postaci jest Menachem Kipnis (1878-1942) ofiara warszawskiego getta, słynny zbieracz folkloru jidysz i popularyzator muzyki żydowskiej w Polsce. Fascynujace studium jego kariery przedstawiła doktorantka z Indiana University, Julia Riegel, wskazując miejsce Kipnisa między wschodnio-europejskimi Żydami z kultury jidysz a asymilowanymi Żydami Europy Zachodniej. Profesor Uniwersytetu Kansas, dobrze w Polsce znany Sławomir Dobrzański, specjalista od muzyki Marii Szymanowskiej (Acte Prealable wydało nagrania wszystkich utworów fortepianowych pianistki w jego wykonaniu), zwrócił uwagę na Amerykańskie Lata Tadeusza Zygfryda Kasserna, ilustrując wykład wykonaniem kilku utworów fortepianowych kompozytora. Kassern (1904-1957) jest w historii Żydów polskich nietypowy: przyjął chrzest w 1920 roku, ukończył studia prawnicze i muzyczne, podczas wojny ukrywal się jako Polak, Teodor Sroczyński, w Krakowie i Warszawie (obserwując płonące getto z okna po aryjskiej stronie), a po wojnie był konsulem PRL w Nowym Jorku i reprezentantem Polski w ONZ. W 1948 roku wybrał wolność w Ameryce, gdzie skomponował operę The Anointed (Namaszczony) o słynnym Sabataju Cwi (Sabbatai Zevi), fałszywym Mesjaszu który przeszedł na Islam (Tansman również skomponował operę o Sabataju). Kassern napisał także wiele utworów pedagogicznych na fortepian, w tym Candy Music Book (Słodki Kramik), Teen-Age Concertos dla młodzieży i in. Prof. Dobrzański podkreslił, że tylko powojenna dokumentacja życia Kasserna pozwala na śledzenie jego kariery w listach i rękopisach przechowywanych w Bibliotece UW. Lata 20-te pozostają otoczone mgłą tajemnicy.

Najważniejszy referat dnia wygłosił Profesor Antony Polonsky z Uniwersytetu Brandeis i Muzeum Zagłady, specjalista studiów zagłady, redaktor naczelny serii Polin w Anglii. W referacie Żydzi w Polskim życiu kulturalnym, pomiędzy akceptacją a odrzuceniem opisał trzy przykłady z trzech dziedzin sztuki. Maurycy Gottlieb reprezentował sztuki piękne i odrzucenie jego “judaistycznego” malarstwa przez jego mentora Jana Matejkę. Julian Tuwim reprezentował literaturę i intensywne antysemickie ataki na jego osobę i twórczość. Tuwim często te ataki celowo prowokował, w ostrych satyrach ośmieszających narodowo-chrzescijanską prawicę. Natomiast Józef Koffler był przykładem akceptacji muzyki jako sztuki bardziej abstrakcyjnej i międzynarodowej, mniej związanej z polską czy żydowską historią i tożsamością narodową. Miejsce Kofflera w historii muzyki polskiej (jest on obecnie uważany za jednego z najważniejszych, obok Szymanowskiego, kompozytora polskiego swej epoki) wydaje się usprawiedliwiać wybór prof. Polońskiego (choć jego prace i badania pokazały wyraźnie, że z akceptacją awangardowego stylu Kofflera w przedwojennej Polsce nie było aż tak dobrze).

Więcej muzyki usłyszeć można było w drugim dniu konferencji. Zabrzmiały kompozycje Wandy Landowskiej w wykonaniu studentów Arizona State University oraz dzieła Szymona Laksa, Jerzego Fitelberga I Mieczysława Weinberga w interpretacji słynnego zespołu ARC z Toronto. Mini-koncert Landowskiej, ze wstępem Breta Werba z U.S. Muzeum Zagłady, to przedstawienie dwóch utworów – ciekawie zinterpretowanej Suity Polskich Pieśni Ludowych na klawesyn i zespół kameralny z 1933 roku (w tym Kolędy, Oj chmielu, Mazur, Polonez, Wędrowali krawczycy), oraz delikatnej i czarującej Berceuse na fortepian z 1907 roku. Rękopis owej kołysanki znajduje się obecnie w Bibliotece Kongresowej w Waszyngtonie, razem z innymi jeszcze nie skatalogowanymi materiałami artystki - jak stwierdził Werb, zarysowując karierę Landowskiej, najwybitniejszej przedstawicielki ruchu historycznej interpretacji muzyki, powrotu do Bacha i klawesynu.

Kariera Landowskiej i jej zasługi dla muzyki dawnej są dobrze znane. Carla Shapreau z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley opisała kradzież jej zbiorów przez Niemców w referacie Kradzież kultury, prześladowanie i tożsamość Wandy Landowskiej. Shapreau jest prawnikiem i specjalizuje sie w odzyskiwaniu dzieł sztuki zrabowanych przez Nazistów. Jej poszukiwania inwentarzy zbiorów instrumentów muzycznych, książek, dzieł sztuki i rękopisów Landowskiej ukazały dokumentację zniszczenia nie tylko unikalnej kolekcji (wielu instrumentów nigdy nie odnaleziono), ale i całej kultury materialnej Żydów polskich w Polsce i za granicą.

Etnomuzykologia była główna dyscypliną naukową reprezentowaną w referatach Josepha Toltza z Australii, Joela Rubina z Wirginii, i Eliany Adler z Maryland. Joseph Toltz zbiera i nagrywa muzykę jidysz (z getta i z przed wojny), zapamiętaną przez tych, którzy przetrwali. Dr Toltz pracuje wsród żydowskiej wspólnoty w Melbourne - jednej z największych grup ocalonych poza Izraelem. Referat Moja pieśń, tyś moja moc: Osobisty repertuar pieśni w języku polskim i jidysz wsród ocalonych z Łódzkiego getta ilustrowany był wieloma nagraniami fragmentów piosenek i tekstów, w tym odnalezionej pierwszej zwrotki do jednej z najbardziej znanych pieśni z getta. Pieśni cytowane przez Toltza opisywały nie tylko tragedie zagłady i heroizm oporu (będąc ważnym dokumentem historycznym getta) ale stanowiły także żywy dokument podziału wśród tych, którzy przetrwali, podziału na ofiary i prześladowców, członków policji żydowskiej i Sonderkommando. Wywiady Toltza ukazały muzykę ukrytą za zamkniętymi drzwiami – w obfitym rozkwicie działalnosci muzycznej, w środowiskach polonijnych i żydowskich, nie było miejsca na wspomnienia z getta. Opisanie tego prywatnego obrazka muzycznego oraz zachowanie go przed zapomnieniem jest jednym z największych osiągnięć australijskiego etnomuzykologa.

Studia wśród tych, którzy przeżyli, prowadzi także jeden z nawybitniejszych współczesnych klezmerów, Joel Rubin, profesor uniwersytetu Wirginii i historyk muzyki klezmerów w Niemczech, autor wielu prac naukowych i nagrań. Postanowił on zbadać historię rodziny Szpilman – Baigelman – Barsh, zawodowych muzyków instrumentalistów z Ostrowca, z korzeniami muzycznymi sięgającymi do połowy XIX-tego wieku. W okresie międzywojennym rodzina ta znalazła sie w Łodzi, Toronto, Rio de Janeiro i Nowym Jorku, a jej członkowie zajmowali sie muzyką poważną, jazzem, muzyką popularną, i klezmerowską. Najsłynniejszym członkiem rodziny był bez wątpienia Władysław Szpilman, ale jego związki z klezmerami Królestwa Kongresowego nie interesowały nikogo przed Rubinem.

Emigrantami w Związku Radzieckim zajęła się dr Eliyana R. Adler (była studentka prof. Polońskiego, wykładowca Uniwersytetu Maryland), w referacie Śpiewając drogę do domu. Dr Adler nie przeprowadziła jeszcze studiów w terenie ani nagrań muzyki ocalonych uchodźców w Uzbekistanie czy Tadżykistanie. Swoje badania oparła na pamiętnikach tych, którzy przeżyli, szukając opisów roli muzyki i pieśni w osobistej historii przetrwania i pamięci zagłady – piosenek polskich i żydowskich, odgrywających ważną rolę w przełomowych momentach życia i związanych z głebokimi emocjami i dramatami. Fascynująca rola muzyki jako zapisu pamięci etnicznej, historycznej, narodowej zasługuje na dalsze badania.

Wieczór z zespołem ARC z Królewskiego Konserwatorium Muzyki w Toronto pozwolił nam zakończyć obrady ciesząc się ich głównym tematem, czyli samą muzyką. Zespół ARC (w składzie Erika Raum i Benjamin Bowman - skrzypce, Steven Dann - altówka, Bryan Epperson - wiolonczela, Dianne Werner i David Louie - fortepian) poprowadził dyrektor artystyczny Simon Wynberg, który poświęcił wiele uwagi niesłusznie zapomnianej muzyce ocalonych i zamordowanych Żydów. Sonatina na dwoje skrzypiec Jerzego Fitelberga (1903-1951), skomponowana w 1947 roku zachwyciła kolorową różnorodnością myśli muzycznych, splecionych w integralną całość. To kompozycja rzadko prezentowana na estradach koncertowych, a bardzo wirtuozowska i warta wielokrotnego słuchania. Kwintet Fortepianowy Szymona Laksa (1901-1983) zawierał pięknie zinstrumentowane wariacje na temat znanych melodii, ledwie rozpoznawalnych w swojej góralszczyźnie czy mazurkowości. Nieklasyczna forma utworu i czysta radość muzykowania zachwyciła słuchaczy; tej “rozrywkowej” muzyki poważnej naprawdę warto słuchać – jak stwierdził Simon Wynberg podczas dyskusji po koncercie. Laks skomponował Kwartet Smyczkowy nr 3 w 1945 roku, a w 1967 roku zaaranżował Kwartet na Kwintet, dodając fortepian. Stworzył tym samym dzieło, jakie łatwo będzie umieścić w programie obok innych słynnych kwintetów, np. Schumana czy Dworzaka.

ARC Ensamble

“Gwiazdą” wieczoru był monumentalny Kwintet Fortepianowy Op. 18, skomponowany w 1944 roku przez Mieczysława Weinberga (1919-1996). Kompozytor figuruje w słowniku Błaszczyka jako Mojżesz lub Mosze Wajnberg, syn znanego dyrygenta teatralnego, skrzypka i kompozytora Samuela, ofiary nazizmu, zamordowanego w 1943 roku w Trawnikach. Młodszy Wajnberg rozpoczął studia w Warszawie u Józefa Turczyńskiego, potem pojechał na studia do Mińska (1939-1941), resztę wojny w przeżył Taszkiencie a dalej studiował i pracował w Moskwie. Był bliskim przyjacielem Dymitra Szostakowicza, a jego muzyka o dużym ciężarze ekspresyjnym i dramatycznym, przypomina stylistycznie dobrze znane utwory radzieckiego mistrza. Simon Wynberg podkreslił jednak w dyskusji po koncercie, że inspiracje przepływały w tym przypadku w przeciwnym kierunku, bo to Szostakowicz był zauroczony muzyką Weinberga. Najbardziej znany utwor Weinberga, opera Pasażerka, był ostatnio tematem dyskusji na konferencji o Muzyce żydowskiej w Polsce i Niemczech jaka odbyła się w Warszawie we wrześniu 2013 roku,  w rezultacie współpracy Towarzystwa De Musica Prof. Michała Bristigera oraz Muzeum Historii Żydow Polskich.

Konferencja w Arizonie była owocem współpracy wielu organizacji. Sesje prowadzili profesorowie Anna Cichopek-Gajraj, Sabine Feisst, Anna Holian and Bret Werb.  Konferencje zorganizowało Centrum Studiów Żydowskich we współpracy z Melikian Center zajmującym się studiami kultur rosyjskiej, euro-azjatyckich i wschodnio-europejskich, wydziałem muzycznym i szkołą religioznawstwa. Sponsorami konferencji była The OREL Foundation, jej prezydent Robert J. Elias oraz Robert i Shoshana Tancer, a całość zorganizowała tymczasowa dyrektor Centrum, prof. Anna Holian (specjalizująca się w studiach emigracji, zwłaszcza powojennych DP w Niemczech), z inspiracji prof. Havy Tirosh-Samuelson, której sercu projekt "muzyki ocalonej" jest bardzo bliski.  Uniwersytet planuje dalsze badania i koncerty związane z tym ważnym tematem.

Opublikowano: 2013-12-15

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 263