Must be the Music. Tylko muzyka (odcinek trzeci)

th

W odcinku trzecim nie było zbyt wielu okazji by usatysfakcjonować bardziej wymagającego słuchacza. Na szczęście kilka wyjątków pozwoliło pożywić się mojej spragnionej estetycznej uczty psyche (dziś mam taki poetycki nastrój). Ogólnie jednak nie można uznać niedzielnego wieczoru za obfitujący w talenty. Poniżej komentarz do wszystkich występów.


X Factor. Trzeci odcinek drugiej edycji (17.03.2012)

th

Za dużo TAK, za mało NIE – takie wrażenie mam po sobotnim wieczorze. W zasadzie warto napisać o dwóch osobach – Klaudii Szafrańskiej i Dawidzie Podsiadło. Ale ponieważ wyznaję zasadę spowiadania się ze swoich wyborów – oto komentarze do większości występów.

Pieśń dla Tarkowskiego

th

Cykl muzyczny "Nostalghia – Song for Tarkovsky" został stworzony przez francuskiego pianistę i kompozytora, Françoisa Couturiera. Utwory Couturiera to szczególny gatunek – nie tyle muzyka filmowa, co muzyczny komentarz do filmów: "Muzyka inspirowana filmami Andrieja Tarkowskiego, jego ulubionymi aktorami i sposobem, w jaki [reżyser] gra odcieniami barw i dźwięków", jak mówi sam kompozytor. Couturier traktuje filmy Tarkowskiego jako długie, hipnotyzujące poematy. I choć tak mało w nich muzyki, to jednak subtelny świat dźwięków, ciszy i obrazów, okazał się wystarczającą inspiracją dla kompozytora.



Współczesne nurty w badaniach kulturowych a literatura przedmiotu

th

Badania kulturowe i społeczne pozwalają nam lepiej zrozumieć jak społeczeństwo funkcjonuje a w związku z tym jak jego członkowie postrzegają i kształtują rzeczywistość. W artykule tym chciałabym podkreślić zmiany i współczesne tendencje w badaniach kulturowych, dążących dziś wyraźnie do interdyscyplinarności. 

Promocja województwa Podlaskiego w Brukseli

th

18 października w Brukseli odbyła się promocja jednego z polskich regionów – Podlasia pt. "Kolory Jazzu i Podlaskie smaki jesieni”. Można bez kokieterii powiedzieć, że oprawa była przednia.



Must be the Music. Tylko muzyka. Odcinek drugi (11.03.2012)

th

Niedzielny maraton piosenkarskich „wonna be’s” nasuwał skojarzenia z powiedzeniem – w marcu jak w garncu. Nawet miesiąc się zgadza. Taka jest zresztą, jak się wydaje świadomie budowana formuła programu. Wszystkiego po trochu – nieco talentu, odrobina tandety, szczypta kiczu. Zobaczmy więc co w tym „garncu” nam się w ten wieczór gotowało.

X Factor. Drugi odcinek drugiej edycji (10.03.2012)

th

Druga część przesłuchań do X Factor w zasadzie spełniła moje nadzieje wyrażone przy poprzedniej recenzji – pojawiło się nieco więcej talentów na scenie. Zatrzymajmy się przy każdym występie, choć niektóre zasługują na opis zdecydowanie bardziej niż inne.



X Factor. Pierwszy odcinek drugiej edycji (03.03.2012)

th

Nowa edycja polskiej wersji X Factor nie zaczęła się zbyt spektakularnie – mieliśmy okazję posłuchać raptem dwóch niezłych wokalistów wśród wielu przeciętnych. A do kolejnego etapu przeszły więcej niż dwie osoby… Miejmy nadzieję, że w kolejnych odcinkach poziom wzrośnie. Jeśli chodzi o rozrywkowy element programu – z tym było nieco lepiej, pytanie tylko który aspekt powinien przeważać?

Must be the Music. Tylko muzyka. Pierwsze eliminacje (04.03.2012)

th

Program Must be the Music to misz masz bardzo dobrych ale i kiepskich wokalistów i zespołów. Pierwszy odcinek trzeciej edycji w zasadzie nie zmienia tego obrazu: obok Katarzyny Moś, zespołu Szulerzy i Regeneration pojawiają się siostry Mrotek, pseudo DJ Maciej Płonka, zespół disco polo Cliver czy pan Roman Gałyś. Prześledźmy wszystkie występy, aby osobno przyjrzeć się każdemu uczestnikowi.



Finał The Voice of Poland, 10.12.2011

th

Finał programu niestety nie spełnił moich oczekiwań - był zdecydowanie mało zadowalający pod względem wokalnym, organizacyjnym i przede wszystkim niemiłosiernie się dłużył. Pozycjonowanie produktów, zawsze obecne, tego wieczoru niezwykle irytująco rzucało się w oczy: Sony, Joanna i Rimmel mogą się stałym widzom śnić po nocach – zapewne o to chodziło specom od reklamy.

The Voice of Poland, 03.12.2011

th

Półfinał był zaskakujący i pełen rozczarowań. Trudno wyobrazić sobie finał bez Moniki Urlik, wybrany męski skład mnie nie przekonuje. Jedyną pozytywną niespodzianką było skomponowanie dla wybranej czwórki singli, co rzeczywiście pozwala wierzyć, że, powtarzając za sloganem: "ten program zaczyna się tam, gdzie kończą się inne". W tym odcinku o pozostaniu uczestników w programie decydowali trenerzy i widzowie jednocześnie – każdy z jurorów miał do rozdysponowanie pomiędzy dwoje podopiecznych 100 punktów, a do tego dodawano głosy widzów (1% jako 1 punkt). Przypomnijmy sobie wszystkie występy, po raz ostatni opisane pod nazwą „drużyna” danego trenera.



1424344

logowanie i rejestracja
Wydanie 276