Struny w metalowym oplocie są standardem w budowie instrumentów już od ponad 300 lat, jednak ich dokładne pochodzenie długo pozostawało dla naukowców zagadką. Dotychczas jedynym tropem był wpis z 1659 roku w indeksie wynalazków Samuela Hartliba, bazujący na informacjach oksfordzkiego chemika Roberta Boyle’a. Odnotowano tam, że twórcą owiniętych srebrnym drutem strun do lutni (co sam wynalazca potwierdził w liście do Hartliba) był enigmatyczny „Goretsky”.
Przełom w śledztwie przyniosły niedawne badania muzykolożki dr Emily Peppers. Podczas stażu na Uniwersytecie Warszawskim badaczka zwróciła uwagę na polskie brzmienie tego nazwiska, a kwerenda w warszawskim Archiwum Głównym Akt Dawnych przyniosła owocny rezultat. Dr Peppers natrafiła tam na pisane z Oksfordu polskojęzyczne listy do księcia Bogusława Radziwiłła, z których wynikało, że tajemniczym wynalazcą był Olbrycht Górecki – szlachcic z Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Jak przytacza Ludwika Tomala na łamach serwisu „Nauka w Polsce”[1], Olbrycht Górecki (ok. 1621–1684) był wszechstronnie wykształconym polimatą i poliglotą. Jako podkoniuszy Wielkiego Księstwa Litewskiego obracał się w najwyższych kręgach ówczesnej władzy: służył pod wodzą Janusza Kiszki, bywał na dworze króla Jana II Kazimierza Wazy i utrzymywał bliskie kontakty z Januszem oraz Bogusławem Radziwiłłami. Dał się również poznać jako zasłużony żołnierz podczas powstania Chmielnickiego.
Ze względu na swoje kalwińskie wyznanie Górecki musiał uciekać przed prześladowaniami religijnymi w Rzeczypospolitej i ostatecznie trafił do Oksfordu, gdzie wszedł w środowisko Respublica Literaria – elitarnej, międzynarodowej sieci zrzeszającej intelektualistów. To właśnie toczące się tam naukowe dyskusje najprawdopodobniej zainspirowały polskiego szlachcica do opracowania rewolucyjnych strun w metalowym oplocie.
Górecki wykorzystał niezwykle kosztowną i trudną technikę produkcji cienkiego srebrnego drutu, która w ówczesnej Europie była wykorzystywana niemal wyłącznie w hafciarstwie i modzie. Majętny szlachcic z powodzeniem przeniósł to rozwiązanie na grunt muzyczny, ciasno owijając metalem tradycyjne, jelitowe struny lutni. Jak podkreśla dr Peppers, miało to silne podstawy naukowe – Górecki wyniósł z kawiarnianych dyskusji wiedzę o tym, że większa gęstość pozwala uzyskać niższe dźwięki, i tym samym stworzył strukturę przypominającą dzisiejsze struny do gitary elektrycznej[2].
Przełomowy wynalazek nie od razu zyskał uznanie muzyków, którzy początkowo mieli problemy z opanowaniem instrumentów nowego typu. Metalowy oplot upowszechnił się dopiero u schyłku życia szlachcica, a na dobre zdominował rynek wraz z powstawaniem monumentalnych sal koncertowych, wymagających znacznie donośniejszego brzmienia.
Niestety, szersza korespondencja Olbrychta Góreckiego spłonęła w zbiorach Biblioteki Załuskich podczas powstania warszawskiego. Więcej światła na losy tego niezwykłego polimaty rzuci zapewne recenzowana monografia dr Peppers, która ukaże się nakładem wydawnictwa Brill pod koniec roku.
_____
[1] Ludwika Tomala, Muzykologiczne odkrycie: Polsko-litewski szlachcic wynalazcą strun z metalowym oplotem, „Nauka w Polsce”, (dostęp: 24.08.2026).
[2] Ibid.

