Świat muzyki współczesnej jest zaskakujący i piękny – wręcz zapierający dech w piersiach. Choć tak uważam, jestem jednak świadoma, że są osoby niechętne do uczestniczenia w tej kulturze. Zazwyczaj w rozmowach „namawiających” do udziału w niej słyszę, że jest to po prostu dla nich niezrozumiałe i obce. Piszę więc ten artykuł dla niewtajemniczonych. Oto wprowadzenie i parę porad dla Was.
Trzeba zacząć tę rozmowę od przybliżenia dwóch podejść kompozytorskich: postmodernistycznego i modernistycznego. Pojęcie postmodernizmu powstało w latach 70. jako reakcja na nowoczesność (modernizm). W skrócie, myśl ponowoczesną można określić stwierdzeniem: „Nic nowego już się nie da stworzyć”. Artyści tego nurtu świadomie inkorporowali już powstałe metody kompozytorskie, systemy wyboru wysokości dźwięków, maniery, style, a nawet całe fragmenty melodyczne czy harmoniczne jako kod kultury. Odsyłali tym samym słuchacza do konkretnych znaczeń, które stawały się kolejną warstwą semantyczną. Przykładem tego jest Black Angels George’a Crumba z 1970 roku. W dziele ukryte są odwołania do muzyki różnych epok, gatunków, numerologii oraz symboli, przypominając w swej budowie palimpsest. Wszystko to jest oczywiście utrzymane we współczesnym brzmieniu instrumentów elektronicznych oraz technik rozszerzonych.
Przeciwstawne temu jest nastawienie modernistów. Oni z kolei mieli ambicję tworzenia własnych technik kompozytorskich, przekraczania granic znanego brzmienia i odkrywania muzyki jeszcze nieusłyszanej. Wyrazem tego jest na przykład utwór Tren – Ofiarom Hiroszimy (1960) Krzysztofa Pendereckiego. Dzieło nurtu sonorystycznego, w którym kompozytor eksponuje niespotykane wcześniej brzmienia skrzypiec – piskliwe, jakby krzyczące.
W moim przekonaniu nadal możemy rozpoznać któreś z tych podejść w muzyce ponowoczesnej, zadając sobie pytania:
- Czy w muzyce słyszę nawiązania do dawnych styli, nurtów, utworów?
- W jaki sposób utwór jest oryginalny? Co jest w nim nowego?
- Czy utwór posiada jakąś znaną mi formę?
- Jaki jest tytuł dzieła i ewentualny program?
Po odpowiedzeniu na nie możemy zbliżyć się do zrozumienia dzieła.
Ważną cechą muzyki naszych czasów jest intermedialność, gdzie sztuka rozszerzona jest o inne media, np. dzieła audiowizualne, instalacje muzyczne, performans czy teatr muzyczny. Są to kolejne gatunki, które również mają swoje konotacje znaczeniowe i własną ekspresję. Idąc na koncert muzyki współczesnej, musimy mieć wyczulony już nie tylko słuch, ale i inne zmysły.
Nie możemy jednak zapominać, że żyjemy w świecie globalnym – mamy dostęp do wszelkich informacji, a co za tym idzie także do różnorakich kreacji artystycznych. Nurtów i odmian muzyki jest coraz więcej i trudno zrozumieć każdy jej aspekt. Namawiam więc wszystkich do zgłębienia programu, biografii kompozytora przed koncertem. Jeśli nie jest to możliwe, to po prostu do wsłuchania się w dzieło i zadania sobie pytań:
- Czy jest to muzyka elektroniczna, akustyczna czy elektroakustyczna?
- Czy jest to sztuka więcej niż jednego medium?
- Czy w utworze pojawiają się rozpoznawalne interteksty?
- Jakie emocje czuję w trakcie słuchania i dlaczego?
Zdarza się jednak, że tworzy się niezdrowe przekonanie, że coś jest sztuką, ponieważ pozoruje taką przez swoje artystyczne nawiązania czy użyte techniki. Nie możemy więc zapominać, że sztuka musi być intencjonalna i piękna – nawet jeśli nie jest to piękno oczywiste. W moim rozumieniu podstawą sztuki jest prawda. Może być wyrażona w naszych prawdziwych odczuciach czy w prawdzie treści, które artysta wyraża. Jest to element, którego nie da się oszukać, a jego brak stwarza odczuwalne wrażenie kiczu.
Jako odbiorcy sztuki powinniśmy mieć świadomość tych problemów, gdy mamy styczność z muzyką współczesną. Stawiajmy sobie pytania:
- Czy jest to utwór z założenia modernistyczny czy postmodernistyczny?
- W jaki sposób jest oryginalny, innowacyjny?
- Co czuję?
Szukanie odpowiedzi pozwoli nam zbliżyć się do jej zrozumienia.
Polecam każdemu zetknąć się choć raz z muzyką współczesną, ponieważ jest to po prostu świetne doświadczenie. Daje ono możliwość na odkrycie siebie przez przeżycie. Idźcie, zobaczcie, pozwólcie się zaskoczyć!
![]()


