Obiektofony – gongofon / fot. Agnieszka Kokowska

publikacje

Odpady cywilizacyjne jako instrumenty muzyczne (cz. II)

OD REDAKCJI: Zachęcamy również do lektury I części artykułu. Polecamy także uwadze rozmowę Aleksandry Kozickiej z Wojciechem Błażejczykiem dostępną TUTAJ.
_____

Obiekty są wykorzystywane także w utworach orkiestrowych i kameralnych, w połączeniu z instrumentami tradycyjnymi. Lidia Zielińska skomponowała w 2015 roku utwór Sinfonia concertante na „małe przyrządy dźwiękowe, małą perkusję i wielką orkiestrę”, w którym jeden wykonawca wydobywa dźwięki poprzez pocieranie różnymi (najczęściej kuchennymi) przedmiotami po stolnicy, desce do krojenia i dwóch blachach do ciasta. Dźwięki są amplifikowane za pomocą ośmiu mikrofonów kontaktowych. W Koncercie na fortepian Echo-Daimónon (2011–2012) Philippe Manoury rozszerzył instrumentarium perkusyjne o kilka wielkich kowadeł. Ondřej Adámek na potrzeby utworu Körper und Seele 1 na orkiestrę, chór, wideo i air machine (2014) stworzył instrument zbudowany z dwóch odkurzaczy pompujących powietrze za pomocą rurek do wielu drobnych przedmiotów: baloników, zabawek grających jak instrumenty dęte, trąbek samochodowych. W operze Zwycięstwo nad słońcem Sławomira Wojciechowskiego (2014) dwóch perkusistów gra wyłącznie na przedmiotach, pocierając nożem czy szczotką deskę, uderzając pałką w sprężynę. Dźwięk jest amplifikowany za pomocą mikrofonów kontaktowych i systemu nagłośnieniowego. W końcowym fragmencie pozostali muzycy porzucają swoje instrumenty i grają na korbkach wędkarskich. W Air Helmuta Lachenmanna (1968) instrumentarium orkiestrowe rozszerzone jest m.in. o patyki, styropian, wielki zegar ścienny, kawałki tektury falistej, drewnianą zabawkę-żabkę, dzwonek elektryczny. Dźwięki wytwarzane przez te przedmioty nie są amplifikowane. W wymienionych utworach użycie przedmiotów jest uzasadnione przyjętą koncepcją dźwiękową lub są one wprowadzone dla poszerzenia możliwości dźwiękowych zespołu. Partia przedmiotów jest precyzyjnie zapisana w partyturze za pomocą nut oraz symboli graficznych.

W swojej muzyce wykorzystuję obiektofony – przedmioty codziennego użytku, których dźwięk jest amplifikowany za pomocą mikrofonów kontaktowych i przetwarzany na żywo. Wiele obiektów zwykłych, domowych przedmiotów ma interesujące właściwości dźwiękowe, a używając smyczka czy odpowiednich pałek, można zamienić je w instrumenty o dużych możliwościach ekspresji, niekoniecznie przeznaczone do grania melodii, ale do tworzenia oryginalnych, organicznych faktur dźwiękowych, przydatnych np. w muzyce filmowej. Wielokrotnie na koncertach i w studio nagraniowym wykorzystywałem m.in.: suszarkofon (suszarka na bieliznę), jajkofon (siekacz do jaj), okapofon (komin okapu kuchennego), maszynofon (maszyna do pisania), lampofon (klosz lampy) itp.

Muzyka odpadów

Bardzo często przedmioty wykorzystywane w charakterze instrumentów są odpadami – przedmiotami zniszczonymi, niepotrzebnymi czy znalezionymi na wysypisku. W ten sposób muzyka nadaje im nową wartość. Doskonałym przykładem takiego podejścia jest działalność wrocławskiego zespołu Małe Instrumenty. Jego lider Paweł Romańczuk konstruuje instrumenty ze śmieci (plastikowych kubków, metalowych puszek, sprężyn, metalowych elementów znalezionych na złomie, dzwonków rowerowych, gumek, plastikowych butelek, a nawet deski klozetowej). W odróżnieniu od Daviesa czy Bergmarka, którzy wykorzystywali pojedyncze przedmioty, eksploatując ich możliwości dźwiękowe, Romańczuk łączy wiele obiektów tej samej kategorii, różniących się rozmiarem (np. plastikowe butelki), tworząc w ten sposób instrumenty melodyczne, o skali chromatycznej, konstrukcją nawiązujące do istniejących instrumentów tradycyjnych[1]. Tam, gdzie to konieczne, drgania obiektu są amplifikowane przy użyciu mikrofonów kontaktowych i systemu nagłośnieniowego, część instrumentów nie wymaga jednak amplifikacji. Na koncertach zespołu Małe Instrumenty wykorzystywana jest zwykle duża liczba instrumentów[2].

Wykorzystanie odpadów łączy wszystkich wymienionych artystów. Romańczuk kładzie nacisk na fakt, że jego instrumenty (zarówno elementy grające, jak i konstrukcyjne) wykonane są w całości z materiałów pochodzących z odzysku, znalezionych na złomowisku czy na śmietniku lub przeznaczonych do wyrzucenia. Zarówno ShoZyg Daviesa, jak i Whalefish Bergmarka zbudowane są z używanych przedmiotów lub elementów wymontowanych ze zużytego sprzętu; niektóre elementy musiały zostać zakupione, ale większość pochodzi z odzysku. Davies wykorzystał kolekcję znalezionych obiektów w utworze Salad. Część przedmiotów wykorzystanych w utworze Zielińskiej to zużyte wyposażenie kuchni kompozytorki. Belgijski zespół Trashbeatz jako instrumentów używa wyłącznie odpadów. Scenografia występów STOMP zawiera elementy sugerujące, że używane przez nich przedmioty-instrumenty pochodzą z recyclingu – tak jakby muzycy znaleźli je na ulicy czy wysypisku i w czasie występu na to wysypisko zapraszali także publiczność. Artyści z nurtu circuit bending tworzą swoje instrumentarium ze zużytych, nieprzydatnych urządzeń elektrycznych.

W wielu utworach, w których przedmioty wykorzystane są jako instrumenty, partytura określa precyzyjnie jakie to mają być obiekty – często są one kupowane na potrzeby wykonania[3]. Jednak wielu twórców z założenia posługuje się przedmiotami z odzysku. Podkreśla to kontrast pomiędzy instrumentami tradycyjnymi a obiektami, a także zwraca uwagę na fakt, że muzykę można tworzyć w oparciu o dostępne na wyciągnięcie ręki elementy otaczającego świata. Takie podejście propagują organizatorzy licznych warsztatów, których uczestnicy konstruują instrumenty ze śmieci – np. Bash the Trash (cykl warsztatów prowadzonych w Stanach Zjednoczonych od 1992 roku[4]), warsztaty Dźwiękowiska pod kuratelą Krzysztofa Topolskiego „Arszyna” w Gdańsku, warsztaty organizowane w ramach warszawskiego festiwalu Przetwory – a także performensów[5].

Używanie odpadów jako instrumentów muzycznych, uznawane  w krajach Zachodu za pewną ekstrawagancję i sugerujące przyjęcie przez artystę krytycznej postawy wobec wszechobecnego konsumpcjonizmu, w krajach trzeciego świata jest życiową koniecznością wielu muzyków. Artyści tworzą tam instrumenty z byle czego, nie mogąc sobie pozwolić na zakup profesjonalnych instrumentów. W taki sposób powstała np. Recycled Orchestra w miasteczku Cateura w Paragwaju, którego mieszkańcy utrzymują się ze sprzedaży przedmiotów odzyskanych z pobliskiego wysypiska śmieci. Członkowie orkiestry, młodzi ludzie, pod batutą nauczyciela muzyki Favio Chaveza wykonują klasyczny repertuar na instrumentach zbudowanych na wzór instrumentów orkiestrowych z odpadów znalezionych na wysypisku[6]. W internecie znaleźć można wiele krótkich filmów ukazujących muzyków grających na instrumentach zrobionych z odpadów[7]. Wielu z nich spotkać można na ulicach miast krajów Zachodu (także w centrum Warszawy można natknąć się na perkusistę zarabiającego na życie graniem na zniszczonym krześle).
_____

[1] W ten sposób powstały m.in.: wibrafon kamertonowy (z 41 metalowych elementów), harfa gumowa (ze strojonych gumek), bębny puszkowe, harfa diabelska (16 plastikowych kubków), butelkowy ksylofon czy napędzany mechanizmem rowerowym rurofon szklany.
[2] Zob. Romańczuk Paweł, Małe Instrumenty, Samoróbka, Fundacja Małe Instrumenty, Wrocław 2013.
[3] Z pewnością obiekty na potrzeby konkretnych koncertów kupują członkowie zespołu, grającego na świeżych warzywach (dostęp: 12.11.2015).
[4] BashTheTrash (dostęp: 19.10.2015).
[5] Na koncercie finałowym festiwalu Instalakcje 2014 publiczność współwykonywała utwór Jamesa Tenneya Nigdy nie napisałem nuty na perkusję solo, grając na złomie i przedmiotach znalezionych w remontowanej Hali Warsztatowej Nowego Teatru.
[6] Landfill Harmonic Orchestra (dostęp: 19.10.2015).
[7] Zob. np. One Mans Garbage Is Another Mans Instrument (dostęp: 19.10.2015).

_____

OD REDAKCJI: Powyższy artykuł powstał na podstawie fragmentów publikacji Wojciecha Błażejczyka – Obiektofony. Wykorzystanie odpadów cywilizacyjnych w utworze „Trash Music”, Chopin University Press, Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina 2017.

Wesprzyj nas
Warto zajrzeć