OD REDAKCJI: #punktwidzenia – to miejsce wymiany myśli, poglądów i tematów do dyskusji o muzyce. Przestrzeń otwarta dla blogerów, melomanów, autorów spoza stałego grona redakcyjnego i początkujących krytyków, którzy chcą komentować rzeczywistość. Znajdziecie tu refleksje, niezależne, a nawet kontrowersyjne opinie, nowe perspektywy i zaproszenie do dyskusji.
_____
Szanta – pieśń, która pomagała pracować
Choć słowo „szanty” jest dziś powszechnie znane, mało kto zastanawia się, co właściwie oznacza. Dla jednych szanta to każda piosenka o morzu, dla innych – utwór śpiewany przy gitarze podczas żeglarskiego spotkania. Jeszcze inni będą zdecydowanie protestować przeciwko tak szerokiemu rozumieniu tego słowa. Dla miłośników tradycyjnych szant gatunek ten ma bardziej precyzyjne znaczenie: szanta była przede wszystkim pieśnią pracy marynarzy, a jej rytm był podporządkowany konkretnemu zadaniu wykonywanemu na pokładzie.
To rozróżnienie jest ważne, ponieważ współczesna kultura żeglarska połączyła w jeden szeroki repertuar kilka różnych tradycji. Obok prawdziwych szant znajdują się w nim pieśni kubryku, ballady morskie, pieśni o żeglarzach, współczesne piosenki autorskie, a nawet utwory, które z pracą na morzu niewiele mają wspólnego, ale w tekście zawierają kilka słów o żeglowaniu. Badacze polskiej pieśni żeglarskiej zwracają uwagę, że współczesne utożsamianie wszystkich tych gatunków z szantą jest jednym z najczęstszych nieporozumień terminologicznych.
Śpiew zamiast zegara
Najważniejszą cechą szanty był rytm. Na wielkich żaglowcach praca często wymagała jednoczesnego wysiłku wielu osób. Podniesienie kotwicy, wybieranie ciężkiej liny, stawianie żagli czy obracanie kabestanu (mechanicznego urządzenia służącego do wybierania, naprężania i luzowania lin) mogło odbywać się przypadkowo. Jeżeli każdy marynarz ciągnąłby w innym momencie, wysiłek byłby zmarnowany.
Śpiew rozwiązywał ten problem. Prosty rytm pozwalał wszystkim wykonywać określony ruch w tym samym momencie. W ten sposób muzyka stawała się częścią organizacji pracy. Nie chodziło więc wyłącznie o poprawienie nastroju załogi. Szanta miała także praktyczną funkcję – porządkowała wysiłek całej grupy.
Największy rozwój tradycji szantowej nastąpił na żaglowcach handlowych w XIX wieku, szczególnie na statkach brytyjskich i amerykańskich. Wcześniej marynarze również wykorzystywali śpiew podczas pracy, ale termin shanty zaczął być stosowany wobec określonego rodzaju marynarskiej pieśni pracy dopiero w XIX wieku. Pochodzenie samego słowa nie zostało natomiast jednoznacznie wyjaśnione. Jedna z najczęściej przywoływanych hipotez łączy je z francuskim chanter, czyli śpiewać. Przypuszcza się, że kontakt z francuskojęzycznymi robotnikami portowymi z Karaibów i Luizjany przeniknął do gwary anglojęzycznych marynarzy.
Tradycja szant nie jest związana z jedną konkretną osobą, nie ma też jednego kompozytora, który je stworzył. Szanty były częścią kultury ustnej. Melodie i zwrotki przechodziły z marynarza na marynarza, zmieniały się podczas kolejnych rejsów i dostosowywały do potrzeb konkretnej załogi. Dlatego wiele tradycyjnych szant nie ma jednego autora, którego można wskazać w taki sposób, jak w przypadku na przykład współczesnej piosenki.
Szantymen – człowiek, który nadawał rytm
Centralną postacią wykonania szanty był szantymen. Nie musiał być najlepszym marynarzem ani najsilniejszym człowiekiem na statku, a mimo to jego praca była niezwykle szanowana. Najważniejszą umiejętnością szantymena było prowadzenie śpiewu w taki sposób, aby załoga wiedziała, kiedy należy wykonać określony ruch.
Schemat był stosunkowo prosty. Szantymen śpiewał zwrotkę, a pozostali marynarze odpowiadali mu refrenem. Właśnie odpowiedź załogi była często związana z momentem wysiłku. Dzięki temu głos człowieka pełnił funkcję sygnału roboczego.
Szantymen musiał być również dobrym improwizatorem. W tradycyjnych pieśniach morskich tekst nie zawsze był stały. Zwrotki można było zmieniać, dopisywać lub dostosowywać do sytuacji. Mogły dotyczyć kapitana, jedzenia, pogody, portów, kobiet, alkoholu, tęsknoty za domem czy samego rejsu. Humor i ironia pozwalały marynarzom mówić o rzeczach, których niekoniecznie powiedzieliby wprost przełożonemu.
W tym sensie szanta pełniła jeszcze jedną funkcję dawała załodze możliwość komentowania rzeczywistości. Śpiew pozwalał odreagować zmęczenie, frustrację i monotonię życia na morzu. Marynarze byli daleko od domu, pracowali w trudnych warunkach i często przez wiele tygodni lub miesięcy pozostawali w tej samej, zamkniętej grupie. Żartobliwa piosenka mogła więc stać się narzędziem do rozładowania emocji.
Szanta czy piosenka żeglarska?
Konrad Łapin (ps. Jacek Kasprowy) – Morskie opowieści
Podany przykład to piosenka żeglarska. Jest adaptacją słynnej The drunken Sailor (Pijany marynarz). Co prawda, wersja polska znacząco różni się od angielskiej pod względem tekstu, jednak warstwa muzyczna jest taka sama. Angielska, oryginalna wersja to faktycznie szanta – pochodzi z XIX wieku i była śpiewana na statkach w trakcie pracy marynarzy. Żywe, marszowe tempo i wesoła melodia pozwalały utrzymać rytm zmęczonym marynarzom. Polscy żeglarze przejęli jedynie chwytliwą melodię, dodali instrumenty i dopisali setki biesiadnych, zabawnych zwrotek. W ten sposób pieśń pracy stała się typowym utworem rozrywkowym.
Każda szanta jest inna
Muzykolodzy i historycy klasyfikują szanty w zależności od rodzaju wykonywanej czynności oraz rytmiki pracy:
- szanty ciągowe (short-drag / halleyard shanties) – śpiewane przy pracach wymagających wykonania kilku krótkich, bardzo gwałtownych pociągnięć liny (np. przy podnoszeniu rei lub stawianiu mniejszych żagli). Charakteryzowały się krótkimi frazami i wyraźnym punktem kulminacyjnym, w którym przypadał moment maksymalnego wysiłku dla mięśni.
- szanty kabestanowe (capstan shanties) – towarzyszyły długotrwałemu, jednostajnemu chodzeniu wokół kabestanu w celu nawijania łańcucha kotwicznego lub podnoszenia najcięższych elementów. Miały ciągły, miarowy rytm marszowy, zazwyczaj w metrum 4/4 lub 2/4, co ułatwiało utrzymanie równego kroku.
O czym opowiadają?
Szanty w swojej klasycznej formie opierają się na strukturze call and response. Szantymen śpiewał wers solo (zawołanie), po czym cała załoga odpowiadała chóralnym refrenem, wykonując w wyznaczonym momencie wspólny ruch. Warstwa tekstowa szant charakteryzowała się prostotą i dosadnością. Teksty rzadko miały charakter zamknięty, były raczej zbiorem motywów składanych przez szantymena w całość. Tematyka skupiała się wokół kilku kluczowych obszarów:
- praca na statku i wszelkie niebezpieczeństwa – odwołania do sztormów, ciężkiej pracy, wyczerpujących zadań, zarośniętych kadłubów i bezwzględnych przełożonych (np. znana szanta Leave Her, Johnny śpiewana tradycyjnie pod sam koniec rejsu),
- codzienne życie na lądzie – tęsknota za lądem, wyidealizowane wizje tawern, kobiety, rodzina oraz alkohol (np. Liverpool Judies, Blow the Man Down),
- geografia oraz wydarzenia historyczne – wzmianki o konkretnych trasach handlowych (szlak kliprów herbacianych, rejsy do Valparaíso czy wokół Przylądka Horn).
Rozkwit i upadek
Złoty wiek szant przypadł na lata 1820–1880, co pokrywało się z okresem największego rozkwitu szybkich żaglowców handlowych (kliperów). Rozwój technologii, w szczególności wprowadzenie statków parowych z napędem mechanicznym, doprowadził do szybkiego zaniku zapotrzebowania na ludzką siłę napędzaną śpiewem.
Do początków XX wieku szanty zniknęły niemal całkowicie. Gatunek ten został jednak ocalony przed całkowitym zapomnieniem dzięki pracom wczesnych etnomuzykologów i zbieraczy folkloru.
Jedną z ważniejszych postaci dla zachowania tego dziedzictwa był Stan Hugill (1906–1992) – marynarz, artysta i badacz, często nazywany ostatnim prawdziwym szantymenem. Jego wydane w 1961 roku dzieło Shanties from the Seven Seas do dziś stanowi najważniejsze opracowanie źródłowe, zawierające transkrypcje nutowe, teksty oraz szczegółowe opisy kilkuset pieśni z całego świata.
We współczesnym świecie przyjęło się dwie różne ścieżki. W krajach anglosaskich i Europie Zachodniej szanty pozostały domeną festiwali folklorystycznych. Tymczasem w Polsce wykształcił się ewenement na skalę światową – masowy ruch kultury żeglarskiej, w ramach którego szanty przekształciły się w popularny gatunek muzyki estradowej i piosenki autorskiej.
Szanty w Polsce
Rozwój tego fenomenu w Polsce przypada na II połowę XX wieku i jest związany z rozwojem żeglarstwa głównie na Pojezierzu Mazurskim oraz z działalnością akademickich klubów żeglarskich. Polscy wykonawcy nie tylko przenieśli na polski grunt tradycyjne angielskie melodie (często pisząc do nich całkowicie nowe, poetyckie teksty), ale stworzyli osobny podgatunek – współczesną piosenkę żeglarską.
Polską scenę szantową charakteryzują następujące cechy:
- masowość – festiwale takie jak krakowski Festiwal Piosenki Żeglarskiej Shanties (jeden z największych tego typu festiwali na świecie, organizowany od początku lat 80. XX wieku) czy świnoujski Festiwal Piosenki Morskiej WIATRAK gromadzą wielotysięczną publiczność,
- wzbogacone brzmienia – odejście od czystego śpiewu a cappella na rzecz bogatego instrumentarium (gitary, akordeony, banjo, skrzypce, a nawet sekcje rytmiczne i elementy muzyki rockowej),
- odkrywanie własnej tradycji – poszukiwanie i rekonstrukcja dawnych pieśni flisackich oraz tradycji morskich z obszaru Morza Bałtyckiego.
Szanty kiedyś i teraz
Szanty przeszły długą drogę – od towarzyszenia przy pracy fizycznej na pokładach XIX-wiecznych żaglowców, przez zapomnienie wywołane rewolucją przemysłową, aż po renesans w postaci muzyki folkowej. Ich trwałość i zdolność do adaptacji wynikają z prostego rytmu, prostej harmonii oraz głęboko ludzkiego przekazu tekstowego, dotykającego tematów ludzkich. Dziś, choć nie pełnią już funkcji roboczej, pozostają ważnym elementem dziedzictwa kultury morskiej zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Europy i świata.
____
Bibliografia:
- „10 w skali Beauforta”, czyli szanty i piosenki żeglarskie, KochamSzanty.pl, online.
- Brzezinski Jerzy, John Sampson – The Seven Seas Shanty Book (1927), Traditional Sea Shanties, online.
- Colcord J. C., Songs of American Sailormen, W. W. Norton & Company.
- Doerflinger W. M., Shantymen and Shantyboys: Songs of the Sailor and Lumberman, Macmillan.
- Hasło: szanty, [w:] Słownik języka polskiego PWN, online.
- Hugill, S., Shanties from the Seven Seas: Shipboard Work-songs from the Great Days of Sail, Routledge & Kegan Paul.
- Korczyński P., Folklor morski jako zjawisko kulturowe, Wydawnictwo Morskie.
- Messer R., The Ash Grove and the Sea Shanty: Traditional Music in Context, „Journal of American Folklore”, Vol. 94, No. 373.
- Rediker M., Between the Devil and the Deep Blue Sea: Merchant Seamen, Pirates and the Anglo-American Maritime World, 1700–1750, Cambridge University Press.
- Szanty – Śpiewnik piosenek żeglarskich, Puntovita.pl, online.

