OD REDAKCJI: Poniższy artykuł powstał w ramach Programu Mentoring Dziennikarski 2024/2025 organizowanego przez Fundację MEAKULTURA, dlatego niektóre z inicjatyw opisanych przez autorkę mogą w tym momencie nie być realizowane/kontynuowane. Publikacja ma na celu ukazanie wysokiej jakości warsztatu pisarskiego autorki oraz owoców jej pracy podczas Programu. Zajęcia odbyły się w siedzibie partnera Fundacji MEAKULTURA – Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana. Partnerem programu jest Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.
Pełna lista tekstów numeru dedykowanego owocom Mentoringu Dziennikarskiego dostępna TUTAJ.
_____
Historia Polski jest pełna zawirowań, a ograniczenia polityczne i społeczne przez dziesięciolecia utrudniały rozwój niezależnych ruchów kulturowych. Subkultury pojawiały się w kraju mniej więcej w tym samym czasie, co na Zachodzie, jednak ich rozwój często był hamowany przez cenzurę i kontrolę władz. Mimo to w PRL-u funkcjonowały ruchy alternatywne, takie jak hippisi (przedstawieni m.in. w Pamiętniku narkomanki Barbary Rosiek) czy gitowcy, którzy byli unikalnym polskim fenomenem (ukazanym w filmie Nie zaznasz spokoju Mieczysława Waśkowskiego z 1977 roku). Dopiero transformacja ustrojowa lat 90. i otwarcie na świat umożliwiły swobodniejsze wyrażanie tożsamości poprzez przynależność do różnych, wcześniej niedostrzeganych społeczności. W ostatnich dekadach rozwinęły się ruchy równościowe, które przyczyniły się do udostępnienia platformy różnym mniejszościom i umożliwiły zabranie głosu osobom dotychczas wykluczonym. Równolegle gatunki muzyczne, takie jak rap czy szeroko pojęta muzyka elektroniczna, przestały być niszowe i zyskały miejsce w szerszej świadomości odbiorców, tworząc przestrzeń do kształtowania się nowych wspólnot.
Pojęcie społeczności jest kluczowe dla tworzenia bezpiecznych, inkluzywnych przestrzeni, co jest szczególnie ważne – zwłaszcza dla kobiet i osób queerowych. Już na początku XXI wieku w książce „Świat bez kobiet” Agnieszka Graff pisze o „kobiecym ludzie”, który jest czymś więcej niż zbiorowością gotową wyjść na ulicę. To „wspólnota wyobraźni, obieg obrazów, tekstów i pieśni”. Tego typu społeczności dążą do jedności, łącząc ludzi nie tylko poprzez cechy nabyte przy urodzeniu, ale także wspólne wartości i doświadczenia, a nierzadko także wspólną walkę.
Jednym z przykładów takiej przestrzeni jest działający od niedawna kolektyw LoudHER – inicjatywa zapoczątkowana przez raperki Aljas i NATE, mająca na celu stworzenie bezpiecznego miejsca dla kobiet w zdominowanej przez mężczyzn scenie rapowej. W rozmowie z Adamem Smolarkiem dla Programu Czwartego Polskiego Radia twórczynie podkreślają, że chcą dać głos tym, których często nie słychać. Zwracają uwagę na problem widoczności kobiet w rapie i podkreślają, że nie chodzi o ich brak, lecz o to, że nie mają przestrzeni do wyrażania siebie. Rapowe środowisko jest silnie zmaskulinizowane, a odbiorcy często oczekują jednego, wyidealizowanego wizerunku raperki. Każde odstępstwo od tej normy spotyka się z lekceważeniem lub wyśmiewaniem, co utrudnia artystkom zdobycie należnego im miejsca w branży.
Podobny cel przyświeca Ani Włodarczyk, artystce znanej jako ania cringe i współtwórczyni duetu Cudowne Lata, która dąży do większej różnorodności na scenie muzycznej. Jej inicjatywa, Striptiz Records, to niezależny label skupiający początkujące i niszowe artystki tworzące w różnych gatunkach muzyki pop i elektronicznej. Striptiz Records to nie tylko wytwórnia, ale i przestrzeń tworzona przez kobiety i osoby LGBT+, działająca na rzecz równości i artystycznej niezależności. Włodarczyk podkreśla, że chodzi nie tylko o muzykę, ale o budowanie wspólnoty, w której królują różnorodność i autentyczność.
Od lat na polskiej scenie muzycznej działają również kolektywy promujące inkluzywność i równość, takie jak ORAMICS czy Girls* to the Front. G*TTF, inspirowane ruchem riot grrrl, powstało z potrzeby wypełnienia luki na scenie muzycznej i stworzenia miejsc dla debiutujących artystek. Sama nazwa kolektywu nawiązuje do hasła Kathleen Hanny z Bikini Kill: „Girls to the front”, które miało zachęcać kobiety do aktywnego uczestnictwa w koncertach i kulturze punkowej. Kolektyw G*TTF organizuje nie tylko wydarzenia muzyczne, ale i wydaje feministyczno-queerowe ziny, czyli amatorskie, tematyczne czasopisma, które stanowią platformę do wyrażania społecznych i politycznych postulatów.
ORAMICS, kolejny istotny kolektyw na polskiej scenie elektronicznej, odwołuje się do postaci Daphne Oram – brytyjskiej pionierki muzyki elektronicznej. Jego nazwa to symbol walki o większą widoczność kobiet (i osób queerowych) w świecie muzyki elektronicznej, który przez dekady był zdominowany przez mężczyzn. Osoby współtworzące ORAMICS podkreślają w rozmowie z Newonce, że zależy im zarówno na jakości organizowanych wydarzeń, jak i na wsparciu osób początkujących. Ich działalność to przykład na to, jak oddolne inicjatywy mogą kształtować scenę muzyczną, nadając jej bardziej otwarty i różnorodny charakter.
Warto zwrócić uwagę na znaczenie tych grup dla polskiej kultury muzycznej. Kolektywy, takie jak ORAMICS i G*TTF, organizują wydarzenia, które wpływają na programy koncertowe i zwiększają reprezentację kobiet i osób LGBT+. Dzięki ich działalności artystki zyskują większą widoczność, a scena muzyczna staje się bardziej otwarta. LoudHER promuje nowe twórczynie w rapie, przełamując schematy i oferując alternatywę dla mainstreamowego hip-hopu, a Striptiz Records daje artystkom możliwość wydawania muzyki na własnych zasadach, niezależnie od komercyjnych trendów. Grupy te pokazują, jak ważne jest budowanie przestrzeni opartych na solidarności i wzajemnym wsparciu. Nie są to tylko platformy muzyczne – to ruchy społeczne, które przekształcają scenę kulturalną, umożliwiając osobom marginalizowanym rozwój i ekspresję. W świecie, w którym sztuka często traci autentyczność na rzecz komercji, takie oddolne projekty stanowią dowód na to, że kultura może być przestrzenią dla zmian społecznych. Ich działalność nie tylko podważa patriarchalne struktury w muzyce, ale też inspiruje do tworzenia nowych, bardziej otwartych i sprawiedliwych form współpracy.
![]()


