Które koło roweru jest ważniejsze? Refleksje o warstwie muzycznej i wizualnej podczas Elementi8

Jan Niezgoda
ktore-kolo-roweru-jest-wazniejsze-refleksje-o-warstwie-muzycznej-i-wizualnej-podczas-elementi8
fot. J. Ingarden

Podczas tegorocznej edycji Elementi w ciągu trzech dni odbyły się cztery koncerty. Cechą wspólną każdego z nich był ekran – temat, na którym została oparta cała konferencja. Mimo to, zróżnicowanie dzieł wymagało od odbiorców odmiennego spojrzenia na każdy z koncertów.

Pierwszy z nich obejmował twórczość kompozytorów należących do Current Resonance Ensemble oraz utwór Moniki Szpyrki. Większość kompozycji wyrażała swoją treść w sposób bardzo subiektywny, co wynikało z relacji dźwięku z obrazem. Ritual 2 Jessie Marino jest utworem opartym na idealizacji postaci Nicolasa Cage'a, gdzie muzyka stanowiła tło dla pojawiających się na ekranie zdjęć. Sprawiło to wrażenie, że dzieło nabrało formy zwyczajnego pokazu slajdów, w którym materiał dźwiękowy stracił wartość emocjonalną na rzecz funkcji zwykłego sygnału. Natomiast kompozycja Dylana Richardsa pt. Up next (SOLO)mimo swojej konstrukcji, związanej stricte z wydarzeniami na ekranie, miała za zadanie skupić uwagę na muzyce. Na utwór składały się mianowicie pojedyncze fragmenty z następujących po sobie "polecanych" filmów sugerowanych przez algorytm Youtube. Pozwoliło to na kompleksowe przedstawienie, jaką "muzyczną drogę" wyliczył serwis internetowy na podstawie dotychczasowych danych o posiadaczu konta. Kompozycje, które zostały wykonane w trakcie pierwszego koncertu, zawierały w większości bardzo bezpośrednią i niekiedy kontrowersyjną treść. Mimo to, w tym zestawieniu pojawiły się pozycje takie jak No-body Moniki Szpyrki i Nature Scenes 1-5 Natachy Diels, które swoją treścią zostawiły wrażenia wyłamujące się poza konwencje zawarte w pozostałych utworach.

Kolejny dzień konferencji zakończony był dwoma koncertami, które były jeszcze bardziej skupione na "jednostce". Pierwszy z nich odbył się w krakowskiej Akademii Muzycznej, podczas którego wykonano między innymi utwór POV Oscara Escudero. Ideą kompozycji było przedstawienie solisty-instrumentalisty z perspektywy pierwszej osoby. Świat subiektywnych myśli jednostki został poddany innym interpretacjom podczas następnego koncertu mającego miejsce w Galerii 3600 Hevre. Tam szczególną uwagę skupiły dwa wystąpienia – Oktawii Pączkowskiej oraz Karola Nepelskiego i Jarosława Płonki. Performance kompozytorki pochodzącej z Krakowa poruszył temat "ideału piękna". Tematyka kompozycji oprócz głównego wątku pozostawiła również refleksje na temat, "masek", jakie musi przybierać jednostka pod presją społeczeństwa – nie tylko tych spowodowanych wymaganiami związanymi z urodą. Drugi z wyróżniających się utworów był wyrazem buntu politycznego. W tym celu zostały wykorzystane nagrania z różnych manifestacji, które odbyły się na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat. Ten potęgujący ekspresję zabieg wykorzystania materiału dźwiękowego uczynił tematykę znacznie bliższą dla publiczności i podkreślił aktualność problematyki utworu.

Pierwsze dwa dni konferencji przedstawiły tak rozmaitą ilość perspektyw na muzykę, że ostatni koncert, mimo największego zróżnicowania utworów, spotkał się z najlepszym odbiorem. Na tę pozytywną reakcję może się składać sam fakt, że było to zakończenie wydarzenia Elementi, więc odbiorcy byli dojrzalsi o wiele idei, które rozwijały się w trakcie całej konferencji. Zestawienie kompozycji mających odwołanie do dawnych gatunków i form w pełni współgrało z utworami korzystającymi w głównej mierze z technik typowych dla muzyki XX wieku. Zaskakujący był w szczególności utwór Olgierda Juzala-Depratiego pt. Ciaccona in G, w którym bardzo subtelnie została połączona instrumentacja i stylistyka typowa dla baroku z XX-wiecznymi zabiegami kompozytorskimi. Utworem zamykającym koncert było ChiaroScuro autorstwa Magdaleny Długosz. Ta kompozycja elektroakustyczna oprócz walorów kolorystycznych zdawała się być przykładem opanowania warsztatu, za pomocą którego odbiorca stawał się na czas trwania utworu podmiotem w pełni zależnym od otaczających go dźwięków.

Każdy z koncertów swoją treścią skłaniał do mnóstwa refleksji – zarówno nad znaczeniem ekranu w muzyce, jak i w samym rozważaniu, co powinno się uznawać za muzykę w epoce, w której zaczyna się ona coraz bardziej przenikać z innymi dziedzinami sztuki.  

 

Pełna lista tekstów: 

Wywiady:

Recenzje:

Felietony:

Edukatornia:

Publikacje:

Zapraszamy do kultury przyszłości!
Jedyne takie studia podyplomowe! Rekrutacja trwa!

Opublikowano: 2020-07-09

logowanie i rejestracja