Muzyka fortepianowa Sylwetki Numer specjalny

Chopinowski etnocentryzm? Podróże Fryderyka Chopina

Jan Lech

chopinowski-etnocentryzm-podroze-fryderyka-chopina
źródło: Wikimedia Commons

Homo viator – człowiek drogi, podróżujący, błądzący. Człowiek, który spędza dużo czasu poza domem, kołysząc się na statku, oglądając świat zza szyby dyliżansu. Człowiek, który musi odnajdywać się w nowych miejscach, wśród obcych ludzi i tradycji. Człowiek, który jest rozdarty między tym, co uważa za swoje, a tym, co miejscowe. Człowiek poszukujący i tułający się. Taką sylwetkę miał homo viator kreowany przez osiągnięcia XIX wieku. Jego model odnajdujemy w biografiach Felixa Mendelssohna-Bartholdy'ego, Ryszarda Wagnera czy Gaetano Donizettiego. Takim człowiekiem był także Fryderyk Chopin.

Fryderyka Chopina dobrze opisuje topos homo viator. Znacznie trudniej ująć jego postać w ramy terminu „etnocentryzm”. A jest to termin bardzo ważny, jeśli prześledzimy kwestie recepcji twórczości najważniejszego polskiego kompozytora. Etnocentryzm w antropologii oznacza takie podejście do obcości, które wskazuje na jakość tak zwanego etnosu – grupy etnicznej, narodowej „rasowej”. Porównania etnosów, których dokonywali praojcowie antropologii w XIX wieku, wskazywały na znaczące różnice między społecznościami „prymitywnymi” a industrialnymi społeczeństwami europejskimi. Na terenach Polski takim „obcym” bardzo szybko stał się mieszkaniec wsi. Prace Oskara Kolberga, choć wpisujące się w folklorystyczne prądy obecne w innych krajach (bracia Grimm, Herder), znacznie wyprzedzały wszelkie podobne działania w Europie i stoją u podstaw polskiej etnografii. Jego metoda badawcza polegała na rozmowach z chłopami w majątkach szlacheckich. Rozmowy te dotyczyły znajomości repertuaru, obrzędów oraz tradycji regionu. W kontaktach z wsią Chopin zachowywał się trochę inaczej. Z jego listów do rodziny możemy się dowiedzieć, że brał udział w muzykowaniu z wiejskimi grajkami, często spacerował, doświadczał – choć, oczywiście, jedynie wizualnie – życia na wsi. Jednak nawet takie ograniczone wyjście do „ludu” wprowadza Chopina na zupełnie inny poziom homo viator niż miało to miejsce choćby w przypadku Wagnera, który swoje metanarracje tworzył na podstawie literackiej spuścizny mitologii niemieckiej i nordyckiej. Polskie doświadczenia Chopina powracały podczas jego późniejszych podróży po Europie: podróży bardzo świadomych i dojrzałych.

Letnie wakacje

Podczas pierwszych dwudziestu lat swojego życia Chopin podróżował głównie po Polsce. Trzeba zaznaczyć, że Chopin w swoich krajowych wyprawach dotarł do miejscowości wszystkich trzech zaborów: po traktacie wersalskim (1815 r.) Królestwo Polskie istniało w granicach, które przedstawia poniższa ilustracja.

Królestwo Polskie (tzw. „Kongresówka”) po 1815 r.

z zaznaczonymi Wielkim Księstwem Poznańskim i Wolnym Miastem Krakowem

Warto przywołać kalendarium i spis miejscowości, które odwiedził Chopin. W 1823 roku spędził wakacje w Pęcicach pod Warszawą (majątek Marylskich). Rok później odwiedził Szafarnię i rodzinę kolegi ze szkoły, Dominika Dziewanowskiego. Zwiedził także Sokołowo i Dobrzyń (Białobłoccy, Wybranieccy), Radomin i Rętwiny (Cisowscy), Gulbiny i Płonne (Piwniccy), Ugoszcz i Obory (Borzewscy), Bocheniec (Ciżewscy), Obrów (Romoccy), Dułnik, Białkowo, Płonko, Golub, Lipno i Nieszawę. Stamtąd też napisał słynne dziś listy do rodziców, w których, wcielając się w tajemniczego pana Pichon, prowadzi „Kurjera szafarskiego” - imitację periodyku „Kurjer warszawski”. Przedstawiając w nich swoje muzyczne i teatralne doświadczenia ze wsi, wskazał na kontakt z kapelami żydowskimi, podziw dla głosu wiejskich śpiewaczek oraz na wspólne muzykowanie z ludowymi grajkami w Szafarni. Tam też poznał folklor pogranicza mazowiecko-kujawskiego[1].

Wakacje w Szafarni i jej okolicach w 1824 r. tak przypadły Chopinowi do gustu, że wyjechał tam ponownie. Latem 1825 r. pojawił się w Sokołowie, ale odwiedził także Toruń (w liście do przyjaciela, Jana Matuszyńskiego, z przyjemnością wspominał toruńskie pierniki). Ponownie zagościł również w Obrowie, Płonnem, Gulbinach i Ugoszczy. W 1826 r. przypomniał te wakacje w liście do Matuszyńskiego.

W 1827 roku Chopin odwiedził Płock i Gdańsk. Zahaczył też o majątek Sierakowskich w Waplewie i Kowalewo (koło Płocka). Wakacje roku 1828 Chopin spędził w Sannikach, u kolegi z liceum warszawskiego, Konstantego Pruszaka. We wrześniu pojawił się w Berlinie – w tym samym czasie, co Chopin, miasto odwiedzała także rodzina Kolbergów (z Wilhelmem, starszym bratem Oskara, Chopin znał się z czasów liceum). Jak pisał sam kompozytor, w Berlinie przede wszystkim chodził do teatru. Wracając do Polski, Chopin zatrzymał się w Poznaniu, gdzie poznał namiestnika Wielkiego Księstwa Warszawskiego, księcia Antoniego Radziwiłła.

20 lipca 1829 r. Chopin ukończył Szkołę Główną Muzyki. Również w lipcu wyjechał do Wiednia, po drodze odwiedzając Opoczno, Końskie, Kraków, Wadowice, Bielsko, Cieszyn i Morawy. 24 lipca wpisał się do księgi pamiątkowej w kopalni soli w Wieliczce. W Wiedniu odwiedził fabryki Graffa i Steina, a na początku sierpnia wykonał między innymi swoje Wariacje B-dur op. 2. W wiedeńskim Kärntnertortheater zagrał jeszcze jeden koncert, aby 19 sierpnia pojawić się w Pradze. Odwiedził też Ciepliki i Drezno. Jesienią 1829 r. gościł u księcia Antoniego Radziwiłła w Antoninie.

W 1830 r. Chopin planował powrót do Wiednia. Pamiętał wspaniałe przyjęcie, zakończone sukcesem koncerty, aplauzy i wyrazy podziwu. Wiedeń wydawał się zatem świetnym miejscem, by rozpocząć tam karierę pianisty-wirtuoza – takiego artysty, jak ci, których utwory Chopin grał często podczas studiów u Elsnera (Hummel, Kalkbrenner, Moscheles). W lipcu odwiedził jednak Poturzyn, miejscowość na Lubelszczyźnie, gdzie podejmował go Tytus Wojciechowski. Po drodze był też w Piasecznie, Czersku, Kozienicach, Puławach, Końskowoli, Lublinie, Krasnymstawie i Zamościu. 2 listopada wyjechał wreszcie do Wiednia. Jak się później okaże – wyjechał na zawsze.

Człowiek drogi 

Po wyjeździe z Warszawy Chopin zatrzymał się na krótko we Wrocławiu, a następnie w Dreźnie. 20 listopada dotarł do Pragi. Gdy 29 listopada wybuchło powstanie, nazwane później listopadowym, kompozytor zapragnął powrócić do ojczyzny i walczyć, ale Tytus Wojciechowski odwiódł go od tego zamiaru. W grudniu Chopin dotarł do Wiednia. O doświadczeniach, z którymi się tam zetknął, trudno mówić w kategoriach doświadczeń podróżnika. W Wiedniu kompozytor spędził w końcu całe 8 miesięcy – był to zatem pobyt znacznie dłuższy, niż w majątkach kolegów z liceum.

To czas spędzony w Wiediu jednak jest jednym z powodów, by w biografii Chopina doszukiwać się figury homo viator, człowieka, który poza swoją ojczyzną czuje się jakby był w ciągłej podróży. Wiedeński świat, w latach 1830-31 nie postrzegał polskiego kompozytora w taki sposób, w jaki widział go jeszcze niedawno. Przede wszystkim, Polacy zorganizowali powstanie przeciw porządkowi, który zrodził się w Wiedniu – to w tym mieście świat usłyszał o postanowieniach kongresu wiedeńskiego o zasadach legitymizmu, restauracji i równowagi sił. Powstanie listopadowe uderzało we wszystkie te trzy zasady. W wyniku tego wiedeńskie społeczeństwo nie mogło darzyć polskiego kompozytora większą sympatią, niż twórców niemieckich, francuskich czy brytyjskich.

Pomimo tych przeszkód, pobyt w Wiedniu był dla Chopina stosunkowo dobrym czasem. Grywał z Hummlem, koncertował, i, choć narzekał na warunki wiedeńskiej publiczności („Oni tu walce dziełami nazywają! a Straussa i Lannera, którzy do tańca im przygrywają – kapelmistrzami”[2]), tworzył. Dorobek Chopina z pobytu w Wiedniu i Warszawie muzykolodzy zwykli podsumowywać jako fazę brillant wiedeńsko-warszawską[3]. Przykładem utworu powstałego w Wiedniu jest Scherzo h-moll op. 20, ale kompozytor napisał wtedy także: Polonez Es-dur z op. 22, Mazurek G-dur op. 67 nr 1, Nokturny z op. 9 i nr 2 z op. 15 i inne.

Chopin opuścił Wiedeń 20 lipca 1831 r. Obrał kurs na Paryż, XIX-wieczną stolicę muzyki. W Paryżu funkcjonowało wiele teatrów operowych (w tym słynny Theatre Italienne), mieszkali i koncertowali tam najzdolniejsi, najbardziej znani pianiści oraz kompozytorzy. Paryż był centrum muzycznego świata Europy, do którego zdążał każdy ambitny twórca. Po drodze Chopin odwiedził także Linz, Salzburg, Monachium i Stuttgart. W Stuttgarcie, 8 września 1831 r., kompozytor dowiedział się o upadku powstania listopadowego. Z początków września pochodzą jego notatki w dzienniku, tak zwanym dzienniku stuttgarckim, przepełnione goryczą i wskazujące na traumę związaną z niepewną sytuacją w ojczyźnie. 11 września, przez Strasburg, Chopin dotarł do Paryża, w którym spędził resztę życia.

Czas, który Chopin spędził w Wiedniu oraz w podróży przez miasta niemieckojęzyczne do Paryża, można trafnie opisać sięgając po kategorię człowieka w drodze. Kompozytor bardzo emocjonalnie reagował na wydarzenia w ojczyźnie, czuł się rozdarty między chęcią walki ramię w ramię z kolegami z liceum oraz kalkulacją swoich sił witalnych z jednej, a ambicjami twórczymi z drugiej strony. W rezultacie wypełniał przytoczone wcześniej postulaty konstrukcji modelu homo viator, postaci błądzącej, tułającej się, poszukującej swojej drogi i na wskroś rozdartej. Pozostając wiernym swojej muzycznej misji, Chopin przeszedł transformację, zmienił się. Do Paryża przyjechał jako podróżnik, pianista słabo znany szerokiej, europejskiej publiczności, do tego – o zgrozo – nie przepadający za wielką publicznością i rzadko udzielający publicznych koncertów. Właśnie takim człowiekiem drogi, tułaczem, był Chopin w pierwszych latach życia w Paryżu.

Europejska stolica muzyki miała swoje zasady i wymagania. Fryderyk Chopin zarabiał przede wszystkim jako nauczyciel gry na fortepianie, co niosło za sobą obowiązek poświęcenia czasu na przygotowania do lekcji, zaangażowania w sprawy uczniów, dbania o wizerunek – zwłaszcza na salonach. Przecież największą grupę klientów stanowiły arystokratyczne córki, których edukacja jako warunek konieczny stawiała umiejętność gry na fortepianie. Dobrą metodą promocji nauczyciela były występy na takich właśnie salonach: dla niewielkiej, kameralnej publiczności. Sposób ten okazał się na tyle skuteczny, że Chopin dość szybko stał się jednym z najbardziej cenionych nauczycieli fortepianu. Zaangażowanie w lekcje nie pozwalało mu jednak w całości poświęcić się kompozycji. Problem ten rozwiązały, paradoksalnie, kolejne podróże.

Etnocentryk

Według relacji i korespondencji samego Chopina, nie lubił on wyjeżdżać z Paryża. Musiał wtedy porzucić swój fortepian, swoje mieszkanie i swoich uczniów – słowem, całe swoje wielkomiejskie, artystyczne życie. Od instrumentu mogły go odciągnąć tylko powody najwyższej rangi. Takim powodem mogła być możliwość spotkania z rodzicami, która pojawiła się w 1835 r. 15 sierpnia rodzina spotkała się w Karlsbadzie, znanym uzdrowisku. We wrześniu wszyscy pojechali razem do Dieczyna, a w połowie miesiąca rodzice Fryderyka wyjechali z powrotem do Polski. Chopin nie wrócił do Paryża. Ponownie zawitał do Drezna, gdzie przebywał u rodziny Wodzińskich, rodziców jego kolegów z pensjonatu, który w Warszawie prowadził Mikołaj Chopin.

Muzyczny wieczór w salonie zakończył się jednak pochmurną dyrektywą ambasady rosyjskiej, która, na wieść o repertuarze granym przez Chopina (między innymi wariacje na temat Mazurka Dąbrowskiego), miała zdecydować o wyjeździe Wodzińskich z Drezna.

Chopin nadal nie wracał do Paryża. Na przełomie września i października przebywał w Lipsku, gdzie widywał się z Robertem Schumannem, Felixem Mendelssohnem-Bartholdy, Friedrichem Wieck oraz jego córką, Clarą Wieck, później Clarą Schumann. Z Lipska wrócił do Paryża, zahaczając o Frankfurt nad Menem i Heidelberg. Do Paryża przyjechał 20 października, co podkreśliła paryska prasa.

W czerwcu 1836 r. Chopin ponownie odwiedził miasta niemieckojęzyczne. W Marienbadzie spędził miesiąc, podczas którego spotykał się z Wodzińskimi. Najprawdopodobniej było to spotkanie umówione. 8 września przebywał w Dreźnie, gdzie wpisał do sztambucha Marii Wodzińskiej pieśń Pierścień (do słów Stefana Witwickiego). Następnego dnia Fryderyk Chopin oświadczył się Marii. Jego wędrówki zaczynały prowadzić do wyraźnego celu: stabilizacji życiowej. Później we wrześniu odwiedził ponownie Lipsk, gdzie spotkał się z kręgiem Roberta Schumanna. 20 września wrócił do Paryża. Pod koniec października po raz pierwszy spotykał George Sand – znajomość ta otwiera kolejny rozdział historii podróży Chopina.

W marcu i kwietniu 1837 r. George zapraszała Chopina kilkakrotnie do swojej letniej rezydencji w Nohant. Kompozytor jednak nie skorzystał z możliwości wyjazdu z Paryża – pod koniec marca współtworzył, wraz z pierwszorzędnymi postaciami paryskimi (Liszt, Thalberg, Pixis), Hexameron, czyli wariacje brawurowe. Potwierdził tym samym swoją wysoką pozycję w muzycznym środowisku Paryża. W lipcu wyjechał do Londynu. Podczas tego wyjazdu miał okazję odwiedzić salon Broadwooda. Wrócił do Paryża 23 lipca i nie wyjeżdżał aż do października 1838 r. W tym czasie nawiązał też intymną relację z George Sand. W 1837 r. zerwane zostały także jego zaręczyny z Marią Wodzińską.

18 października 1838 r. George wyruszyła z dziećmi na Majorkę. Niedługo później wyjechał za nimi Chopin. 31 października spotkali się w Perpignan, a początek listopada spędzili w Barcelonie, następnie dotarli do Palma de Mallorca. Kompozytor pracował tam nad Preludiami op. 28, o czym nie omieszkał napisać Julianowi Fontanie: „Myślę Ci moje preludia (...) wkrótce posłać”[4].

Grudzień spędził w Valldemossie, pracując w klasztorze kartuzów. Jak pisał, w jego Preludiach ciągle powracała inspiracja cyklem Jana Sebastiana Bacha. Dopiero 10 stycznia 1839 r. do kartuzji dotarł fortepian. Przy nim Chopin ukończył pracę nad Preludiami, a w lutym opuścił Majorkę.

 

Klasztor kartuzów w Valldemossie pod wezwaniem Jezusa z Nazaretu. Zdjęcie przedstawia stan z lat 1919 – 1939. Źródło: https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/240316/. Dostęp: 20.02.2016.

Wracał przez Barcelonę aby spędzić trzy miesiące w Marsylii. W kwietniu grał na organach w kościele Notre Dame du Mont, na mszy pogrzebowej za Adolpha Nourrita.

Po wyjeździe z Marsylii Chopin nadal nie wracał do Paryża. Wraz z George pojechał do Nohant na wakacje, z których do paryskiego domu wrócił dopiero 11 października. W Paryżu pozostawał przez cały rok 1840, dopiero latem 1841 wyjechał ponownie do Nohant. W letniej rezydencji swojej ukochanej spędzał każde lato i jesień, aż do rozstania z George w 1847 roku. W tym roku nie wyjechał nigdzie.

 

Kadr z filmu Błękitna nuta w reżyserii Andrzeja Żuławskiego. Przedstawia Fryderyka Chopina (w kompozytora wciela się pianista Janusz Olejniczak, który w 1970 roku zajął 6. miejsce na VIII Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie) i Solange Sand (później Solange Clésinger; w tej roli Sophie Marceau) w letniej rezydencji George Sand w Nohant. Źródło: http://theobscenemirror.blogspot.com/2012/03/andrzej-zulawskis-la-note-bleue-blue.html. Dostęp: 20.02.2016.

Z tego czasu pochodzi też list, w którym Chopin skomentował prace Oskara Kolberga – komentarz ten jest szczególnie istotny w dyskusji nad podejściem kompozytora do folkloru: dobre chęci, za wąskie plecy. Często podobne rzeczy widząc myślę że lepiej nic, bo mozół ten tylko skrzywia i trudniejszą robi pracę geniuszowi, który kiedyś tam prawdę odwikła. A aż do czasu owego wszystkie te piękności zostaną z przyprawionymi nosami, różowane, z poobcinanymi nogami albo na szczudłach i pośmiewiskiem będą tym, co lekko na nie spojrzą[5]. Widać, że Chopin wcale nie chciał konserwować materiału ludowego, nie chciał go zbierać. Zgodnie z romantycznym wzorcem literackim ludowy repertuar czynnie przetwarzał: zinternalizował i rozszerzył jego zakres, kontekst. Nie dostosowywał jednak ludowości do salonu. W swoich działaniach wyraźnie kierował się w stronę artystycznego zrozumienia, impresji – opierających się na bezpośrednich, żywiołowych kontaktach ze środowiskami wiejskimi w Polsce.

28 lipca 1847 r. George Sand kończy związek z Chopinem. Ta data wyznacza klamrę w historii wyjazdów Chopina do Nohant.

Rok później Chopin wybiera się na tournée po Wielkiej Brytanii. 16 lutego dał ostatni publiczny koncert w Paryżu. Gdy 22 lutego wybuchła w Paryżu rewolucja lutowa, Chopin szykował się do wyjazdu. Doszło do niego w kwietniu, a wrócił dopiero w listopadzie. Na Wyspach Brytyjskich odwiedził Londyn, Manchester, Calder House, Glasgow i Edynburg. Zagrał parę koncertów, a 16 listopada 1848 dał ostatni popis przed wielką publicznością, dla weteranów powstania listopadowego. Pobytu w Londynie nie oceniał zbyt pozytywnie, nazywał go nawet „psim Londynem”[6]. Jego choroba nasilała się do tego stopnia, że lekarze odwiedzali go kilka razy w roku. Zmarł 17 października 1849 w Paryżu.

Znajomość z George pozwoliła mu przez 9 lat rozwiązywać problemy z czasem, który mógłby poświęcić na komponowanie. Wyjeżdżając do Nohant Chopin mógł poczuć swobodę, nie ograniczały go obowiązki nauczycielskie, a przez większość czasu miał obok siebie fortepian. Mógł komponować swobodniej, płynniej, więcej. Z tego też czasu pochodzi ogromna część jego twórczości, którą zwykło się kategoryzować pod nazwą: faza dojrzałości[7]. Dojrzałości stylu, ale i poczucia jakości muzycznej, wyczucia subtelności, która kryła się w rytmach ludowych i dostojności salonów. Taki charakter miały niewątpliwie Mazurki op. 50. Uwielbienie dla muzycznego rzemiosła, rzemiosła, które polegało na starannym zebraniu emocji, symboli, ukrytych znaczeń i sensualnych wartości, znaleźć można w Preludiach op. 28. Zaś Polonez-fantazja As-dur op. 61 to z kolei nowy rozdział muzycznych form ekspresji.

Kompozycje te powstały w efekcie i pod niewątpliwym wpływem podróży Chopina. W duchu embodiment Thomasa Csordasa[8], biografia Chopina powinna być napisana w formie intuicyjnych wrażeń, jakie kompozytor mógł przeżywać w kolejnych miejscach, które odwiedzał. Embodiment, czyli ucieleśnienie, wskazywałoby na to, że nie istnieje wyraźna granica dzieląca ciało i umysł. Także umysł kompozytorski. To, jaki charakter typu osobowościowego realizował Chopin w kolejnych utworach, prowadziłoby do prostego stwierdzenia emocji, które przekazywał – takich, których doświadczał tęskniący za domem podróżnik.

Jak ważne miejsce zajmował jednak dom, ojczyzna Chopina, w świetle wyjazdów i podróży kompozytora? Jako homo viator Chopin egzystowałby w Paryżu jako wieczny tułacz, powielając złowróżbny motyw z opery Holender tułacz Ryszarda Wagnera. Jako etnocentryk miałby znacznie więcej spokoju sumienia, które, jak twierdził, oszukał, nie wracając do Polski zaraz po wyjeździe. Będąc etnocentrykiem mógłby przecież traktować całą plejadę salonowych grajków z wyższością, mógłby serdecznie i rozpaczliwie wspominać folklor Kujaw, Mazowsza i Wielkopolski. Mógłby patrzeć na cały paryski brud, blichtr i stuk jak na coś śmiesznego, pozostającego poza zrozumiałymi dla człowieka z „centrum” kodami poznawania. Wreszcie: mógłby nie przejmować się niepowodzeniami, nieprzychylnymi recenzjami czy niedocenieniem, których czasem, choć rzadko, doświadczał.

Dagerotyp – rodzaj fotografii, którą uzyskuje się jednorazowo na metalowej płytce. Powyższa ilustracja przedstawia dagerotyp Fryderyka Chopina z roku 1849. Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Fr%C3%A9d%C3%A9ric_Chopin#/media/File:Fr%C3%A9d%C3%A9ric_Chopin_by_Bisson,_1849.png. Dostęp: 20.02.2016.

Transcendencja etyczna i muzyczna

Postawa Chopina z jednej strony pozwala na określenie go mianem etnocentryka. Przecież do końca życia komponował utwory, które w swoim charakterze, w swoim brzmieniu, w swoim wokalnym dźwięku pozostawały blisko polskiego serca muzycznego i polskich korzeni. Jednak w ocenach etnosów, z którymi się zetknął, nie był już Chopin tak jednostronny. Choć krytykował Brytyjki i Szkotki, żalił się na sytuację muzyki w Wiedniu, zatykał sobie uszy w teatrach i otwarcie lamentował nad jakością śpiewu niektórych artystek tej europejskiej estrady, jaką była w owym czasie opera, to jednak zawsze pozostawał miłośnikiem sztuki, która nie ma na świecie jednej i wybranej ojczyzny. Z tego powodu, Chopinowi znacznie bliżej do postawy anty- anty-etnocentrycznej. O podejściu typu „anty anty-” pisał znany antropolog, Clifford Geertz[9]. W rozumieniu anty anty-etnocentryzmu podejście to wyjaśnić można następująco: jest to postawa, która nie tylko sprzeciwia się etnocentryzmowi, czyli upośledzeniu danego etnosu względem innego, ale wyraża sprzeciw wobec anty-etnocentryzmu. Anty-etnocentryzm to taki pogląd na kwestie etniczności, który wyraża radykalny sprzeciw wszelkim przejawom etnocentryzmu i głosi nie tylko równość wszelkich etnosów, ale także nieadekwatność ich zakresu pojęciowego do opisu współczesnej rzeczywistości. Anty- anty-etnocentryzm nie jest zatem ani jednoznacznym opowiedzeniem się za etnocentryzmem, ani jednoznacznym i radykalnym zaprzeczeniem tegoż. Wyraża postawę umiarkowaną, dostrzegającą wady i zalety w zwykłym, bezpośrednim doświadczeniu różnych modeli życia w różnych zakątkach świata, a jednocześnie niezapędzającą się w opiniach i sądach. Taką postawę realizuje Chopin w swoich podróżach, skupiając się przede wszystkim na pracy i doświadczaniu otaczającej go rzeczywistości.

Dlaczego warto w ogóle poruszać sprawę etnocentryzmu w odniesieniu do czasu, gdy współcześnie istniejące narody dopiero odkrywały swoją tożsamość? Wydawać by się mogło nad wyraz dziwnym komentowanie stosunku Chopina do otoczenia przez pryzmat współczesnych teorii antropologicznych. Wydaje się to jednak na tyle uzasadnione, na ile dostrzegalny jest pewien stały element w postępowaniu Chopina. Mowa tu o jego etyce, jego misji: trzeba podkreślać, że Chopin był kompozytorem niezwykle transcendentnym, zwłaszcza w zakresie form i gatunków muzycznych. Nikt w jego czasach nie potrafił tak płynnie przekraczać podziałów społecznych, geograficznych i politycznych, które przecież mocno oddziaływały, i oddziałują na muzykę nadal, jak właśnie Chopin. Ta transcendencja, te dźwiękowo-semantyczne kolaże, te poszukiwania sprawiają, że kompozytor nie tylko przestał być rzemieślnikiem, jak muzycy, których, w czasach Chopina, w ten sposób określali Anglicy[10]. Kompozytor w modelu chopinowskim stawał się świadomym podmiotem myślącym etycznie, a w związku z tym także refleksyjnie traktującym świat dookoła siebie. W przypadku Chopina takie analizy mogłyby mieć duże powodzenie. Szczęśliwie zapis tych refleksji Fryderyk Chopin pozostawił nam w formie utworów muzycznych, zwłaszcza tych, które napisał w trakcie swych podróży.

----------------------------

Bibliografia:

C. Geertz, Anty anty-relatywizm, w: Zastane światło. Antropologiczne refleksje na tematy filozoficzne, tłum. Z. Pucek, Kraków 2003.

J.-J. Eigeldinger, Chopin w oczach swoich uczniów, tłum. Z. Skowron, Kraków 2000.

M. Tomaszewski, Chopin Fryderyk Franciszek, w: Encyklopedia Muzyczna PWM,  red. E. Dziębowska,  tom 2, Kraków 1985.

M. Tomaszewski, Chopin i George Sand, Kraków 2003.

R. Przybylski, Cień jaskółki. Esej o myślach Chopina, Kraków 1995.

T. Csordas, Embodiment and experience. The existential ground of  culture and self, Cambridge 1994.

Źródła internetowe:

List do Józefa Elsnera w Warszawie, Wiedeń, 29 stycznia 1831 r. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/4/id/690. Dostęp: 15.02.2016.

List do Juliana Fontany w Paryżu. Palma de Mallorca, 14 grudnia 1838. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/11/id/616. Dostęp: 17.02.2016.

List do rodziny w Warszawie [list adresowany do Justyny Chopin – Jan Lech]. Paryż, 28 marca – 19 kwietnia [powstawanie – Jan Lech] 1847. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/26/id/269. Dostęp: 17.02.2016.

List do Wojciecha Grzymały w Paryżu. Londyn, 21 października 1848. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/30/id/354. Dostęp: 18.02.2016.

List do Wojciecha Grzymały w Paryżu. Londyn, 21 listopada 1848. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/30/id/360. Dostęp: 15.02.2016.

Kalendarium podróży Chopina na podstawie: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/life/calendar. Dostęp: 13.02.2016.

M. Tomaszewski. Droga Chopina ku własnej pełni. Przełomy i metamorfozy lat 1829 – 1840. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/=files/doc/269/tomaszewski_2006_pl.pdf. Dostęp: 15.02.2016.



[1] Informacje o podróżach Chopina dzięki: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/life/calendar. Dostęp: 13.02.2016.

[2] List do Józefa Elsnera w Warszawie, Wiedeń, 29 stycznia 1831 r. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/4/id/690. Dostęp: 15.02.2016.

[3] M. Tomaszewski, Droga Chopina ku własnej pełni. Przełomy i metamorfozy lat 1829 – 1840. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/=files/doc/269/tomaszewski_2006_pl.pdf. Dostęp: 15.02.2016.

[4] List do Juliana Fontany w Paryżu. Palma de Mallorca, 14 grudnia 1838. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/11/id/616. Dostęp: 17.02.2016.

[5] List do rodziny w Warszawie [list adresowany do Justyny Chopin – Jan Lech]. Paryż, 28 marca – 19 kwietnia [powstawanie – Jan Lech] 1847. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/26/id/269. Dostęp: 17.02.2016.

[6] List do Wojciecha Grzymały w Paryzu. Londyn, 21 listopada 1848. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/30/id/360. Dostęp: 15.02.2016.

[7] M. Tomaszewski, Chopin Fryderyk Franciszek, w: Encyklopedia Muzyczna PWM, red. E. Dziębowska, tom 2, Kraków 1985.

[8]T. Csordas, Embodiment and experience. The existential ground of  culture and self, Cambridge 1994, s. 4 – 17.

[9] C. Geertz, Anty anty-relatywizm, w: Zastane światło. Antropologiczne refleksje na tematy filozoficzne, tłum. Z. Pucek, Kraków, s. 58 – 89.

[10] List do Wojciecha Grzymały w Paryżu. Londyn, 21 października 1848. Źródło: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/30/id/354. Dostęp: 18.02.2016

Opublikowano: 2016-02-28

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 275