Muzyka fortepianowa Płyty Rosja

Rosja pod kobiecą ręką. Beatrice Rana - Prokofiew, Czajkowski.

Anna Wyżga

rosja-pod-kobieca-reka-beatrice-rana-prokofiew-czajkowski
okładka płyty

Koncert fortepianowy nr 2 Prokofiewa oraz Koncert fortepianowy nr 1 Czajkowskiego to dwa wielkie dzieła rosyjskiej literatury, które są dla mnie bardzo drogie: dwa bardzo różne utwory, połączone jednakże poprzez nadzwyczajną siłę dramatyczną i rewolucyjny charakter, skandaliczny jak na czas, w którym powstały” – tak opisuje wykonywane przez siebie kompozycje pianistka Beatrice Rana.

Beatrice, chociaż ma dopiero 22 lata, już odnosi duże sukcesy jako solistka. W 2011 r. otrzymała pierwszą nagrodę na Międzynarodowym Konkursie w Montrealu, a dwa lata później zdobyła także II miejsce oraz Nagrodę Publiczności na konkursie Van Cliburna. Album wydany przez wytwórnię Warner Classic, na którym Beatrice, wraz z Orchestra dell’ Accademia Nazionale di Santa Cecila pod dyrekcją Antonia Pappano, wykonuje dwa koncerty mistrzów rosyjskich, to pierwszy duży debiut młodej pianistki.

II Koncert Prokofiewa powstał w latach 1912-13 i niewątpliwie zaskoczył wszystkich, którzy spodziewali się kontynuacji wdzięku i liryzmu, zaprezentowanych wcześniej w I Koncercie. To czteroczęściowe, masywne, gęste i patetyczne dzieło jest niezaprzeczalnie najtrudniejszym z pięciu koncertów stworzonych przez Prokofiewa – prawdopodobnie dlatego koncert stosunkowo późno wszedł do międzynarodowego repertuaru. Andantino otwiera oszczędny wstęp orkiestry, który płynnie przejmuje partia fortepianu, wprowadzając delikatny, nieco oniryczny temat o nasilającej się ekspresji. Temat drugi, utrzymany w tonacji a-moll, przywodzi na myśl charakterystyczne taneczno-marszowe ustępy, tak typowe dla kompozytora. Karkołomne Scherzo przypomina pędzącą maszynę, bez trudu pokonującą wszystkie przeszkody – potoki płynących szesnastek wymagają od wykonawcy dużej sprawności i kondycji, z czym Beatrice doskonale sobie radzi. Intermezzo wprowadza charakter posępny i ciężki, a fortepian stawiany jest tu na równi z orkiestrą, gdyż jego potencjał dynamiczne wykorzystany jest do granic możliwości. Znajdziemy w tej części także momenty lekkie, gdzie fortepianowe glissanda tworzą tło dla orkiestrowych tematów, przywołując skojarzenie z subtelnym tańcem baletnicy. Fragmenty te wymagają zarówno ciężkiej „męskiej” ręki jak i delikatności oraz zwiewności – pianistka bardzo dobrze rozumie te przeciwieństwa i bez trudu je realizuje. Całość wieńczy potężna i masywna kadencja wykorzystująca maksimum możliwości orkiestry oraz pianisty. Zamiera ona finalnie w marszowej kontynuacji. Próżno jednak szukać chwili wytchnienia – Finał jest godnym zwieńczeniem emocjonalnego natłoku, który narasta i wycisza się, by wreszcie wybuchnąć. Jednocześnie wprowadza on nowy temat, moim zdaniem najpiękniejszy w całym koncercie, który przenosi nas na chwilę do innego krajobrazu.

I Koncertu fortepianowego b-moll op. 23 chyba nie trzeba przedstawiać żadnemu melomanowi. Piękny liryczny temat ekspozycji orkiestry na tle akompaniującego jej fortepianu zapisał się na stałe w kanonie tzw. „hitów” muzyki klasycznej. Nie należy jednak zapominać, że jest to także dzieło bardzo trudne pod względem technicznym. Koncert pierwotnie skomponowany został przecież dla wirtuoza fortepianu, Mikołaja Rubinsteina, ale, o dziwo, nie spotkał się z aprobatą artysty. Dzieło to niesie ze sobą również wiele wyzwań interpretacyjnych – odnajdziemy tu zarówno patos, jak i liryzm (cz. I Allegro con spirito), niemal wokalną kantylenę (cz. II Andante semplice) czy taneczność i rosyjski temperament (cz. III Allegro con fuoco). Beatrice także tutaj idealnie wyczuwa tzw. idiom rosyjski, z którym zwykle utożsamiamy Czajkowskiego. Artystka nie tylko radzi sobie ze wszystkimi technicznymi problemami, grając z łatwością i wdziękiem, ale potrafi jeszcze oczarować barwą w miejscach śpiewnych i tęsknych. Nie brakuje jej także temperamentu w partiach, które tego wymagają.

Na koniec mogę jedynie polecić to nagranie. Nie dość, że znajdziemy tutaj jedne z piękniejszych rosyjskich koncertów fortepianowych XIX i XX w., to usłyszymy je w świetnym wykonaniu wzbogaconym o powiew świeżości, który wnosi młoda artystka.

Opublikowano: 2016-01-12

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 275