Muzyka elektroniczna Muzyka rockowa Muzyka alternatywna Muzyka dance Zespoły muzyczne Muzyka instrumentalna Post punk

Post-punk, elektronika lat 80., internet - wywiad z zespołem Niemoc

Wojtek Krzyżanowski

post-punk-elektronika-lat-80-internet-wywiad-z-zespolem-niemoc
Niemoc, fot. Michał Maliński (PROGREFONIK)

Niemoc to jeden z niewielu polskich zespołów, które, używając gitar, wciąż są klasyfikowane jako muzyka zdecydowanie elektroniczna. W przeciągu kilku ostatnich lat trio Filipa Awłasa, Radka Reguły i Michała Drozdy zaskarbiło sobie serca i uszy wielu fanów i fanek. Są przykładem tego, że z 'niezalu', czyli podziemnego środowiska muzyki niezależnej, można się odbić na naprawdę porządny pułap - co tutaj najlepiej symbolizuje koncert na Open'erze - nie czyniąc przy okazji żadnych estetycznych kompromisów.

Panowie z Niemocy zgodzili się przeprowadzić wywiad w eksperymentalny sposób - każdy z nich trzech po kolei odpowiadał na inne trzy pytania. Wyszło tak:

Filip: Powiedz, z którym z tych trzech utworów muzycznych najbardziej się utożsamiasz i dlaczego:

a) Mr. Stonogent - Kuklo Jambo

b) amen & dron & ok = waza

c) Książę Kapota - kasuj mój numer

To ciężki wybór! Wszystkie trzy utwory funkcjonują w naszym małym zespołowym obiegu i często wypełniają przerwy w trakcie prób i podczas podróży. Wszystkie trzy funkcjonują jako reprezentacyjne przykłady całych serii zespołowych "memów": fenomenu muzycznych przeróbek słynnej wypowiedzi Zbigniewa Stonogi, vapor-rapu spod znaku Hewry i Mobbyna i dorobku rapera Kapoty, który wydawał się pojawić znikąd nie będąc związanym z nikim z polskiej sceny muzycznej. Co ciekawe każdy nowy mem ma u nas określony czas istnienia - zwykle towarzyszy konkretnemu wyjazdowi na koncert, festiwalowi muzycznemu czy serii prób. Moim wyborem będzie "waza". Funkcjonowała ona stosunkowo długo, jest chwytliwa (znałem cały jej tekst) a od strony muzycznej wnosiła nową jakość, w przeciwieństwie do przeróbek Zbigniewa Stonogi, które opierały się na znanych hitach muzyki popularnej. Do tego "wazie" towarzyszy rodzaj nostalgii wywołany tym, że była z nami w trakcie wyjazdu do Budapesztu na festiwal Sziget (duża przygoda dla niemocy).

Michał: Jak z perspektywy czasu postrzegasz granie na openerze? To trochę taki symbol odbicia się z 'niezalu'.. Jak się tam dostać i co się zmieniło po tym koncercie?

Mam wrażenie, że to był najważniejszy koncert Niemocy. Zawsze postrzegam go, jako koniec pewnego etapu i początek nowego. Ilość bardzo pozytywnych komentarzy pod naszym adresem i pełen namiot Alter Stage przez cały koncert, były dla nas wielkim zaskoczeniem, ale też pokazały, że ta muzyka może trafić do szerszego grona odbiorców. Mogło się wydawać, że nasza obecność na Open'erze, będzie trochę szklanym sufitem, ale wcale tak nie było. Nabraliśmy jeszcze większych chęci do pracy i przede wszystkim zaczęliśmy szukać bardziej profesjonalnych rozwiązań na każdym kroku, żeby wrócić w jeszcze lepszej formie.
Zanim zacząłem inwestować wszystkie oszczędności w sprzęt muzyczny, wydawałem je na Opene'ra. Odliczałem dni do festiwalu i był to najważniejszy czas w roku. Mimo że już przestałem na niego jeździć regularnie, to chwila kiedy weszliśmy na scenę i uświadomiłem sobie, że razem z chłopakami zagramy koncert na festiwalu, który tak znacząco wpłynął na moje życie, była wyjątkowa.
Osobiście ten koncert bardzo zmienił, to jak czuję się na scenie. Dodał mi dużo pewności siebie i zdecydowanie zwiększył moją chęć kontaktu z publicznością.
A jak się tam dostać? Nie wiem. Chyba trzeba bardzo chcieć, bo ja bardzo chciałem!

Radek: grasz na basie. to generalnie instrument o dużej dynamice, która może zależeć od minimalnych ruchów. w muzyce elektronicznej sekcja rytmiczna musi byc szalenie precyzyjna. czy używasz do tego jakichs kompresorów? czy może pozwalasz sobie na wahania dynamiczne wewnątrz waszego stylu muzycznego?

Nie wydaje mi się, żeby nasz styl wymagał szczególnego skupienia się na precyzji, czy to jeśli chodzi o bas czy o pracę innych instrumentów. Nasza muzyka te elementy zastępuje brawurą i energetycznością, trochę bardziej jak punk niż konwencjonalna elektronika. Oczywiście, jeśli chodzi dynamikę basu staram się podczas koncertów zwracać uwagę na jak najdokładniejszą technicznie grę, jednak na pewne wahania w tej materii tak my, jak i wydaje się że słuchacze, zgadzamy się, ponieważ nie wpływa to znacznie na atrakcyjność naszego przekazu. Nie używamy obecnie live kompresji basu, choć pewnie stanowiłoby to ułatwienie i zapewne zwrócimy się w kierunku tego rozwiązania wraz z naszym rozwojem technicznym jako koncertujący muzycy. Oczywiście stosujemy te rozwiązania w studiu.

Filip: jak wygląda relacja między Twoim graniem, komponowaniem i studiami muzykologicznymi? Czy zajęcia z estetyki, psychologii muzyki lub jeszcze inne mają jakiś wpływ na niemoc??

Myślę, że muzykologia i gra w zespole dobrze się uzupełniają. Wiedza teoretyczna pozwala zrozumieć praktykę, a praktyka dobrze obrazuje teorię. Gra w zespole uwrażliwia na zagadnienia związane z praktyką wykonawczą, pozwala obserwować relację między wykonawcą a odbiorcą od strony muzyka do której muzykolog nie zawsze ma dostęp. Wymiana energii na koncercie i reakcja publiczności jest idealnym przedmiotem dla psychologii muzyki. Studia uwrażliwiają też na wiele gatunków muzycznych, po które niekoniecznie sięgnęłoby się samemu co często przynosi inspirację dla zespołu.

Michał:Ty z kolei studiujesz reżyserię dźwięku na akustyce. Czy ta wiedza przydaje się w praktyce? Czy może zainspirować?

Żeby nazwać się realizatorem, jeszcze mi sporo brakuje, ale rzeczy, których się uczę, zdecydowanie się przydają. Na wiele spraw patrzę kompletnie inaczej niż wcześniej, a niektóre dopiero zacząłem zauważać. Nauczyłem się też lepiej analizować dźwięk i wyłapywać słuchowo pewne rzeczy. Poza tym umiejętność patrzenia na zespół oczami dźwiękowca pomaga lepiej nam się przygotować do sytuacji techniczno-scenicznych. Koniec końców łatwiej pracuje się realizatorom, a także nam. Wiedza z zakresu realizacji dźwięku nie jest inspirująca przy samym komponowaniu, ale na pewno wpływa na kreowanie brzmienia, nagrywanie, miksowanie i występy na żywo Niemocy.

Radek:Ty za to jako jedyny poszedles na normalne studia i nie masz zajęć o muzyce. Czy chłopaki dużo gadają o swojej nauce, czy raczej tworzycie spontanicznie i rozumiecie się bez słów? Komponujecie wspólnie?

Nie, nie gadają. Oczywiście zauważam, że ich wiedza i umiejętności muzyczne pogłębiają się w związku z tym, co robią na co dzień na uczelni, ale nie uważam, że ma to znaczący wpływ na charakter naszej pracy nad muzyką i współpracy w zespole. Każdy z nas posiada odpowiednio szerokie spojrzenie, żeby wyrazić to, jakie ma oczekiwania co do naszej twórczości i jakimi sposobami chciałby je osiągnąć. Co do samego komponowania, to często zaczyna się bez słów, od improwizacji i poszukiwań. Komunikacja wchodzi do gry później, gdy łączymy najlepsze z tego, co wyszło podczas wspólnego grania w ostateczną piosenkę. Wtedy rzeczywiście rozmawiamy dużo, wymieniamy się spostrzeżeniami i pomysłami i zwykle dochodzimy w ten sposób do wspólnego spojrzenia na to, co chcemy ostatecznie pokazać światu.

Filip: słyszałem pokątnie, że masz pewne bliskie powiązania ze znanym w pewnych kręgach DJem Old Spice, którego szersza publiczność kojarzy z remixu piosenki 'Chce ci powiedzieć coś' zespołu maanam. Czy szykuje się może jakaś współpraca?

Haha, pewnego rodzaju współpraca między nami jest od zawsze. Jako że tata zwykle urzęduje w pokoju obok gdy mamy próby to jest on pierwszym "recenzentem" naszej muzyki, czasem podpowiada co możemy zrobić inaczej, albo pomoże przy problemach technicznych z softwarem (np. podrzuci przydatny skrót w abletonie). Od czasu do czasu podwozi nas nawet na nasze koncerty w innych miastach. Współpraca ściśle muzyczna w postaci kolabo Niemoc x Old Spice na razie się nie zapowiada ale kto wie co będzie w przyszłości, może jakiś remix?

Michał: widziałem że planujecie trasę poza Polską. Jak zlapaliscie booking? Macie profesjonalny management?

Tak, we wrześniu jedziemy w pierwszą zagraniczną trasę. Nie możemy się doczekać! Czujemy w kościach, że będzie super.
Nad wszystkim czuwa Distorted Animals booking.

Radek: jesteś zdecydowanie najlepiej ubranym członkiem zespołu, więc zapytam o to, jakie estetyki oprócz post-punku na Was wpływają? Identyfikujecie się np z vaporwavem? Seapunkiem? Webpunkiem? I czy identyfikacja wizualna łączy się nierozerwalnie z waszymi dźwiękami?

Nie, wydaje mi się, że w kontekście szeroko pojętego 'stylu' te konkretne odłamy za bardzo nas nie inspirują. Myślę, że jeśli chodzi o to, z czego czerpiemy pomysły dotyczące estetyki, to jest to z jednej strony na pewno wspomniany post-punk i elektronika lat 80, a z drugiej głęboka współczesność - głównie Internet, ale w trochę bardziej przyziemnym wydaniu niż vaporwave. Coraz częściej chcemy decydować się na powrót o kilka - kilkanaście lat i zaczerpnąć trochę z raczkującej wtedy 'kultury' sieci, poczucia humoru i estetyki. Mamy nadzieję przemówić do pokolenia, które tak jak my w tym właśnie czasie przeżywało swoje 'późniejsze' dzieciństwo. Kto zna naszą muzykę wie, że nie jest to jednak to samo brzmienie, ale w tym możemy upatrywać naszej siły.

Fotografia - Michał Maliński, PROGREFONIK - https://progrefonik.pl/index.php/portfolios/galeria-dym-festival/ 

 

Spis treści numeru Elektryfikacja :

Felietony:

Robert Gogol, Oskubany Kaczan (o duchowości w muzyce elektronicznej)

Monika Winnicka, Technika Foley

Karol Furtak, O potencjale tkwiącym w impresywnych właściwościach muzyki elektronicznej. "Desire" Marzeny Komsty

Wywiady

Wojtek Krzyżanowski, Motor napędowy [memy]. Wywiad z Ehh hahah

Wojtek Krzyżanowski, Post-punk, elektronika lat 80., internet - wywiad z zespołem Niemoc

Recenzje

Dobrochna Zalas, Rumuński Spektralizm, Rafał Zapała, Dawid Srokowski, Radosław Sirko, Wojtek Krzyżanowski, Elektronika PL - metarecenzja

Wojtek Krzyżanowski, Cyber-surrealizm

Publikacje

Piotr Tkacz, Neurobot

Piotr Tkacz, OBUH

Edukatornia

Dobrochna Zalas, Czy opera może się jeszcze odegrać?

Sebastian Dembski, „Technologia nie jest zła ani dobra, nie jest też neutralna.”

Kosmopolita

Mikołaj Kierski, Lua Preta - afrykański ogień

Luiza Sadowska, Nam June Paik, interactive art

Rekomendacje

Hubert Karmiński, Toruńska scena muzyczna

Natalia Chylińska, W przestrzeni. Wokół muzyki elektronicznej

 

 

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Kultura – Interwencje 2018

nck

Opublikowano: 2018-08-31

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 274